KREDKA
Była to
niebieska kredka i znakomicie nadawała się do kolorowania nieba i morza, a
właśnie morze z zachmurzonym niebem – to ulubiony temat rysunkowych obrazów
Kuby i Wojtka. Zwłaszcza Wojtka, który miał już w swojej kolekcji 285 rysunków
przedstawiających bitwy morskie na burzliwym morzu. Więc niebieska kredka była
coraz mniejsza, mniejsza, aż kiedy miała już tylko centymetr długości, Wojtek
wrzucił ją do wielkiego słoja, gdzie leżały spracowane inne kredki o wszystkich
kolorach tęczy.
Ale
niebieska kredka wcale się nie smuciła. Wiedziała, że zostawiła swoje
artystyczne ślady na rysunkach Wojtka i Kuby, które były podziwiane przez
wszystkich wkoło.
A w
kolorowym słoju pełnym kredek jakże ciekawie i wesoło. Codziennie wspominano
swoją młodość i do wieczora opowiadano rysunkowe przygody. Do momentu, kiedy
Kuba gasił światło, a kolory rozpływały się w ciemności.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz