wtorek, 31 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (Tata Edward - w połowie życia)


 

ON - 4 (z książki - 2024 r.)

ABSURDZICA I ABSORUDZIK

   Absur usiadł na podłodze w kącie pod moim ulubionym obrazem i spytał zadumany:

   - Może ty wiesz, co się dzieje z moją żoną Absurdzicą i moim synem Absorudzikiem?

   Podrapałem się w głowę.

   - Nie wiem, niestety…

   - Chciałeś, aby dalej żyli beze mnie. Pamiętasz?...

   - Pamiętam. Wymyśliłem, żebyś ze swoją wolnością wędrował po świecie…

   - Dziękuje ci bardzo, ale nie byłem przez nich zniewolony…

   Absur jeszcze bardziej posmutniał.

   - Chcesz, żebym ich tutaj ściągnął? - zaśmiałem się.

   - Nie, nie chcę. Niech każdy już żyje ze swoim losem…

   Absur wstał i poszedł zmywać naczynia. 

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 215 (z książki - 2014 r.)

   - Spotkałam ślimaka. Wybiera się do ciebie - powiedziała mrówka.

   - Zawsze tak mówi. I nigdy nie może zdążyć przed zimą - westchnął jeż. - A bardzo go lubię.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4O95) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Michale, gdzie jesteś?

- Na wagarach…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

ZIELONE POJĘCIE

 

Mówią ludzie –

rządzą nami

białe i czarne

 

U mnie rządzi zieleń

nie zawsze z pojęciem

 

 

WSCHÓD – ZACHÓD

 

Zamglony poranek

ukazał się na zachodzie

a niejasny wieczór na wschodzie!

 

Ptaki powariowały

ludzie nie zauważyli

 


 

PRZEJŚCIA NIE MA


 

BAJKI - 10 (z książki - 2015 r.)

SŁOŃ JAKDŁOŃ

   Będziecie się dziwić: słoń Jakdłoń był maleńki, wielkości – powiedzmy – świnki morskiej i bardzo nad tym ubolewał.

   - A mówiłam ci, żebyś więcej jadł - strofowała go co jakiś czas zmartwiona mama słonica Przygodzica. Ale bardzo go kochała, najbardziej ze wszystkich dzieci i zawsze nosiła go przy sobie, w swoim lewym uchu…

   Przez to słyszała tylko zachodnią stronę świata, ale wcale jej to nie przeszkadzało żyć po słoniowemu, bezpiecznie, szczęśliwie i mądrze!

 


 

RYSUNEK


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA DROBNE

 Reperuję przepalone żarówki! Tanio!...

poniedziałek, 30 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (Teatr w Gliwicach - 20 lat mojego życia)


 

ON - 3 (z książki - 2024 rok)

BIURKO

   - Jestem po tym wszystkim trochę śpiący - powiedział Absur i dyskretnie ziewnął.

   - Jutro kupię jakieś składane łóżko. Na razie prześpij się w fotelu - odparłem.

   - Mogę na twoim dębowym  biurku?  - spytał Absur. -  Lubię spać na twardym, jak w lesie.

   - No, dobrze - westchnąłem. - W końcu napisałem przy nim tyle słów o tobie.

   - Wstaję zawsze o piątej. Nie będę ci przeszkadzał w pracy...

   Absur odsunął laptop i położył się wygodnie.

   Zmieścił się.

   Zasnął natychmiast.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 214 (z książki 2014 rok)

   - Wesoło ci dzisiaj, widzę - zauważył jeż.

   - Bardzo. Zdałam egzamin przed królową z wiedzy o altruizmie. Na piątkę - oznajmiła dumnie mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4094) - "MILIMETRY" - 2024 ROK

 - Zgasł mój zapał. Nikt nie chce pożyczyć mi ognia…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

KOBIETY

 

Wspaniały wynalazek

świata

 

Dajmy im władzę

 

Wojny będą tylko w kuchni

nie w pokoju

przy ludziach

 

 

 NICZEGO

 

Na tę przeprowadzkę

niczego nie zabierzemy

 

Nawet siebie

 


 

RYSUNEK


 

BAJKI - 9 (z książki - 2015 rok)

SMOCZEK PIĘCIOBOCZEK

   Za górami, za lasami, a nawet za morzami był i żył smoczek Pięcioboczek (o pięciu głowach, o pięciu łapach i o pięciu bokach), który strasznie lubił dzieci i chciał zostać ich przyjacielem. A ponieważ słyszał od starszych smoków, że dzieci boją się takich pięciostworów, ubrał się w najbardziej śmieszne ubranie i pofrunął do największego na Ziemi Wesołego Miasteczka.

   Był tam największą atrakcją do KOŃCA ŚWIATA dla wszystkich dzieci i nie tylko.

 


 

PRZEJŚCIE


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA OSOBISTE

 Od dzisiaj nie mówię kolokwialnie!

niedziela, 29 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (lewa - bezczynna)


 

ON - 2 (z książki - 2024 r.)

GŁOWY

   Wypiliśmy po łyku śliwowicy.

   - Och, jak dobrze u ciebie - westchnął Absur. - Wiesz? Zawsze siedziałeś w mojej głowie. Chciałem cię poznać.

   - Też mieszkasz w mojej pamięci - odparłem.

   - Naprawdę? To jeszcze po jednym, jeśli pozwolisz - powiedział Absur niepewnie.

   - Pozwolę. Nie mam z kim pić. Wszyscy przyjaciele wymarli…

   - Opowiem ci coś wesołego - zaśmiał się głośno Absur.

  

   Gadaliśmy do rana. Coraz bardziej absurdalnie.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 213 (z książki - 2014 r.)

   - Kto to jest Telimena? - spytała mrówka jeża.

   - Nie znam. A co?...

   - Bez przerwy słyszę to imię koło naszego mrowiska - westchnęła mrówka. 

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4093) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Ojciec kupił mi na piąte urodziny konia na biegunach. Służy mi do dzisiaj…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

ZMIANY

 

Wkoło zmiany

remonty i przebudowania

 

Mówię do siebie:

ciebie to nie dotyczy

 

A w lustrze?

 

 

 NIEWIEDZA

 

Niewiedza jest pewna

swojej nieomylności

 

Puszy się

na co dzień

i od święta

 

Od snu

do snu

 


 

SPOJRZENIE


 

BAJKI - 8 (z książki - 2015 r.)

WIEWIÓRKA SŁONKOCÓRKA

   Dzisiaj krótko, bo muszę biec do parku, aby powitać wiosnę. Przyszła do nas jakby niespodziewanie i zazieleniła już cały ponury świat. Może spotkam tam wiewiórkę Słonkocórkę, która też, jak ja, będzie biegała od drzewa do drzewa, nie mogąc się nadziwić pierwszym kwiatom.

   Jeśli zobaczycie kiedyś w parku ruchliwego jak iskra zwierzaka ze wspaniałą rudą kitą i stale uśmiechniętym pyszczkiem, to będzie właśnie wiewiórka Słonkocórka. Ofiarujcie jej orzeszek i pozdrówcie ode mnie!

 


 

GLIWICKI RATUSZ


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA URZĘDOWE

Na każdym rogu ulicy zainstalujemy kabiny, gdzie będzie można się wykrzyczeć!...

sobota, 28 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (okulary - do auta, którego już nie mam)


 

ON - 1 (z książki - 2024 r.)

ON

   Późnym wieczorem ktoś zapukał do moich drzwi. Otworzyłem. Za progiem stał dziwny facet, trochę podobny do mnie.

   - Pan do kogo? - spytałem.

   - Nie poznajesz mnie? Jestem Absurem z twoich dwóch książek…

  Przetarłem oczy. Mój  Absur stał nadal. Zaprosiłem go do środka. Musiałem mieć dziwną minę, bo Absur się roześmiał.

   Usiadł przy biurku i wygrzebał coś ze starej torby.

   - Mam dla ciebie prezent. To pióro ptaka, który długo towarzyszył mi w moich wędrówkach…

   Położył piękne pióro na biurku, a ja poszedłem do kuchni po kieliszki.

   - Jasne! Chętnie się napiję - krzyknął. - Ale tylko jednego…

 


 PROJEKT OKŁADKI - BOŻENA KUSZILEK