KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
sobota, 12 września 2026
ON - 164 (z książki - 2024 r.)
SZALIK
- Weź mój szalik. Dzisiaj zimno - powiedziałem do Absura, który wybierał się do miasta. - Przeziębisz mi się.
- Jeszcze się nie przeziębiłem w moim krótkim życiu. Nawet podczas trzaskających mrozów - zaśmiał się Absur.
- Teraz nie wiadomo. Sam wiesz, że jesteś inny…
- Mówisz?... No tak. Niedawno miałem katar.
Absur posłuchał mnie i owinął szyję długim szalikiem, prezentem urodzinowym od ciotki Magdy. Przedtem przejrzał się w lustrze.
PNIAK - 46 (z książki - 2017 r.)
- Jestem rozgoryczona - oznajmiła mrówka.
- Co się stało? - spytał jeż.
- Nie dostałam przynależnego mi przydziału cukru, bo zabrakło…
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
WYBORY
Tyle możliwości
dla naszego losu
Sukcesy
porażki
szczęścia
nieszczęścia
rozkosze
obojętności
miłości
nienawiści
Do wyboru
do koloru
PTAKODOM - BAJKA (z książki - 2017 r.)
Potem było jeszcze kilka wieczornych prób. Ptakodom unosił się coraz wyżej i wyżej, ale opadał po niedługim czasie.
- Chyba brakuje nam siły woli - powiedziała jedna z jaskółek.
- I wiary - zapiskała jemiołuszka.
- Dosyć gadania! Od dzisiaj trenujemy nasze absolutne chcenie! – zahukała sowa.
Przez cały następny dzień wszystkie ptaki powtarzały głośno:
- CHCEMY, CHCEMY, CHCEMY…
Zagłuszyły nawet warkot samochodów.
- Czy to pomoże? - wątpiła sroka.
Ale wreszcie przyszedł ten dzień, który musiał przyjść, bo on bardzo chciał, aby ptakom się udało.
NOWY TEKST - 12 IX 2026 R.
WAGA
Gdzieś jest waga –
DOBRA I ZŁA
Odchyla się
w jedną
potem
w drugą stronę
Dla Ziemi
nie ma to znaczenia
Ludzie
też tego nie widzą
OGŁOSZENIA DROBNE
Koło dworca PKP zgubiłem 100 zł. Proszę, aby znalazca dobrze o mnie pomyślał! Janusz S.
piątek, 11 września 2026
ON - 163 (z książki - 2024 r.)
OD NOWA
- Długo żyjesz - powiedział Absur, patrząc na moje siwiejące włosy. - Chciałbyś zaistnieć jeszcze raz?
- Nie. Miałem szczęśliwe życie, a nowe nie wiadomo jak by się potoczyło. Sam widzisz, jakie teraz są czasy - odparłem.
- Nie znam innych - westchnął Absur. - Ale ja bym na twoim miejscu zaryzykował.
- Dobrze, zastanowię się - powiedziałem z uśmiechem.
PTAKODOM - BAJKA - 7 (z książki - 2017 r.)
Następnego dnia, późnym wieczorem, kiedy miasto już zasypiało, ptaki przystąpiły do pierwszej próby. Wszystkie miały ogromną tremę.
- Uda się, czy nie uda? - pytały same siebie, rozpościerając skrzydła.
Zajęły wyznaczone miejsca i na sygnał bociana: TRZY CZTERY, zaczęły machać skrzydłami z całej siły.
- Mocniej, mocniej, wróble! - zakrakały wrony.
- Nie lenić się tam! - zaskrzeczała sroka, sama nie wysilając się zresztą.
Dom, jakby drgnął.
- Jeszcze, jeszcze!...
Ciężka betonowa bryła uniosła się na centymetr i opadła.
- Ruszyliśmy się, ruszyliśmy! - cieszyli się wszyscy.
- Ptaki, a teraz spać. Zbierać siły! - zarządził bocian. - Jutro spróbujemy jeszcze raz…

.jpg)

