wtorek, 1 września 2026

MW - NIEDAWNO... (miałem takie)


 

ON - 153 (z książki - 2024 r.)

CZŁOWIEK

   Pisałem przy biurku.

   - Kim była pierwsza postać, jaką stworzyłeś na papierze? - zaciekawił się Absur.

   - Człowiekiem - odparłem. - Napisałem o sobie, gdy miałem dziesięć lat.

   - Naprawdę?...

   - O tym, jak spadłem na Ziemię z majowym deszczem i wcale mi się to nie podobało…

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 35 (z książki - 2017 r.)

   - Chce mi się śpiewać i tańczyć - powiedziała mrówka, podskakując.

   - O! - zdziwił się jeż.

   - Poczułam nagle sens mojego istnienia - wyjaśniła mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4244) - "MILIMETRY" - 2024 R.

 - Moje szczęście uciekło z jakimś przypadkowym nieszczęściem...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

STRACH

 

Strach ma wielkie oczy

zamknięte

 

Lubi szaleć w ciemności

słuchając

jak biją serca

zajęcy

lub ludzi

nad przepaścią

 

Bez nadziei

z nadzieją

 


 

RYSUNEK


 

PLANETA BARW - BAJKI - (z książki - 2021 r.)

GÓRA ŚMIECHU

   Góra Śmiechu, wbrew nazwie, nie była wcale taka bezpieczna, jak się wydawało…

   Kto wszedł na szczyt, dostawał takiej chichotliwej wesołości, że nie można było jej zahamować. Stwarzało to niebezpieczeństwo dla delikatnych kolorasowych gardeł.

   Specjalna ekipa górskich ratowników z zatkanymi uszami musiała takich turystów sprowadzać krok po kroku i dopiero na samym dole śmiech zanikał.

   Jednak codziennie  jakiś ciekawski Koloras  z mozołem wdrapywał się na górę, spragniony wybuchu śmiechu.

   - Co za dużo, to nie zdrowo - mawiał zawsze główny górski ratownik Żółtowiec o numerze 74467…

 


 

OKNO NA ŚWIAT


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIE USŁUGOWE

 Przystępnie tłumaczymy rzeczywistość!...

NOWY TEKST - 1 IX 2026 R.

 

NIE WIEM

 

To

istnieje wolne

 

Dopóki moja wiedza

go nie zniewoli

 

Na dobre

I na złe

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

MW - NIEDAWNO... (Parasolnik z Sopotu - kto go pamięta?)


 

ON - 152 (z książki - 2024 r.)

SOKRATES

   Absur był rozbawiony.

   - Wyobraź sobie, że spotkałem na ulicy Sokratesa - powiedział.

   - Sokratesa? Prawdziwego? - spytałem.

   - Tak twierdził. Wyglądał na Greka…

   - I co ci mądrego powiedział?...

   - Powiedział: wiem, że nic nie wiem. Smutny był, miał jakieś problemy. Chciał, żebyśmy poszli na wódkę. Odmówiłem, bo wszystkie pieniądze wydałem na nasze zakupy, a Sokrates zgubił swój portfel. Nie miał ani grosza. Obraził się, zaklął i odszedł…

   - Ha!...

   - Zresztą wiesz, że ja bez ciebie alkoholu nie piję - zakończył i wyjął z torby dwie puszki piwa Junak. 

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 34 (z książki - 2017 r.)

   - Jejku, jejku! - wykrzyknęła mrówka na dzień dobry.

   - Co się stało? - spytał jeż.

   - Sowa twierdzi, że w tym roku będzie koniec świata - powiedziała mrówka.

   - Och, nareszcie. Może zacznie się coś ciekawszego - ucieszył się jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4243) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Wyjmij ręce z kieszeni. Rzucam ci linę ratunkową…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

ZDZIWIENIE

 

Spotkałem zdziwienie

 

Spojrzało na mnie dziwnie

pokiwało głową

machnęło ręką

i odeszło powoli

zabierając

resztki mojej pewności siebie

 


 

 

W GLIWICACH


 

PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)

FESTIWAL PIEŚNI KOLOROWYCH

   Jedną z największych atrakcji na Planecie Barw był coroczny FESTIWAL PIEŚNI KOLOROWYCH!

   Do wielkiego amfiteatru wśród różowych lasów schodziły się tłumy widzów, aby podziwiać reprezentantów wszystkich kolorów – o najpiękniejszych głosach.

   Czarnkowie śpiewali mrocznie, niskim głosem; Różowce wesoło, śmiesznie podrygując; Zieloni rytmicznie z tańcami; Żółtowcy bardzo jasnym i donośnym głosem… Każdy z kolorów oryginalnie i inaczej.

   Występy trwały przez cały dzień, entuzjastycznie oklaskiwane. 

   A żeby nikt z pieśniarzy nie był pokrzywdzony, wszyscy dostawali PIERWSZĄ NAGRODĘ w postaci wycieczki do Jaskini Niespodzianek znajdującej się na zboczu Góry Śmiechu…

 


 

ŚWIATŁO