poniedziałek, 24 czerwca 2024

W LESIE


 

ON - 128 (z książki - 2024 r.)

   - Człowiek jest panem świata? - zastanawiał się Absur, karmiąc Zenka.

   - Tak mu się wydaje - odparłem.

   Absur zachichotał.

   - Zobaczymy za kilka milionów lat…




Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

W BARZE (3735)

 - Lubi pan lato? - spytał barman.

- Tak, zimą - odparłem.

W GLIWICACH


 

JEŻ I MRÓWKA NA EMERYTURZE - 71 (z książki - 2024 r.)

- Jak myślisz, mogłabym zaprzyjaźnić się z psem? - spytała nagle mrówka.

- Broń Boże! Psy mają pełno pcheł. By cię pożarły - powiedział zazdrosny jeż.

- Mnie?!...




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (3464) - Dialogi tymczasowe

- Moja wiara w człowieka została dzisiaj zachwiana.

- Co się stało?

- Nie pomogłem staruszce przejść przez ruchliwą ulicę, bo się śpieszyłem do kina…




W NIEBIE




 

HALO... (4709)

- Halo, Niebo?

- Słucham!

- Wszyscy do was dzwonią?

- Nie. Wybrani...

 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 R.

SZCZĘŚCIE

 

W kolejce do szczęścia

jestem piąty

 

Od przyjścia

do dzisiaj

 

Za mną stoi cała reszta




MUR OBRONNY - GLIWICE


 

niedziela, 23 czerwca 2024

W GLIWICACH


 

ON - 127 (z książki - 2024 r.)

WIEŚ

   - Szkoda, że nie mieszkasz na wsi - powiedział Absur, patrząc na świat z dziesiątego piętra.

   - Co ci przyszło do głowy? - spytałem zaskoczony.

   - Pomagałbym ci przy żniwach i pasł krowy. Nie wiem dlaczego, ale zawsze o tym marzyłem…

   - Gdy byłem dzieckiem, jeździłem do wujka na żniwa. Kiedyś spadłem z wozu drabiniastego i złamałem nogę. Od tej pory unikam wsi - przypomniałem sobie.

   - O, rozumiem cię… Ja  bym na pewno nie spadł. Chyba, żebyś mi kazał - zaśmiał się Absur i zamknął okno, bo zaczął wiać porywisty wiatr.




Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA - PORANEK


 

W BARZE (3734)

 - Wyjeżdża pan na wczasy? - spytał barman.

- Może na wieś do kuzyna. Na żniwa. Nie mu kto pomagać - odparłem.

SPOJRZENIE


 

JEŻ I MRÓWKA NA EMERYTURZE - 70 (z książki - 2024 r.)

Jeż był smutny jak jesienne popołudnie.

Mrówka go pocieszała:

- Zobacz, jakie piękne niebo!

- E, tam. Zasłania słońce - odparł jeż.




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (3463) - Dialogi tymczasowe

- Miałem proroczy sen.

- O, jaki?

- Śniło mi się, że nie zostałem prezydentem…




W NIEBIE




 

HALO... (4708)

 - Halo, Ziemia?

- Tak, słucham!

- Nie przekraczaj ciągłej linii.

- Nie mam już auta.

- Mówimy o życiu...

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 R.

LINA

 

Podskoczyłem z radości

na linie

 

Na całe szczęście

lina leżała

na ziemi

Trochę smutnej

bo jesiennej




OGRODZENIE