KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
środa, 5 sierpnia 2026
ON - 131 (z książki - 2024 r.)
LINIE
- Wiesz? Od pewnego czasu widzę linie, biegnące między ludźmi. Cieniutkie, nieraz grubsze i bardzo grube. Jednak większość linii błądzi, po omacku szuka końców - powiedział Absur podczas wieczornej rozmowy. - Niektóre linie usiłują wrócić do swojego początku.
- Miedzy nami widzisz linię? - spytałem.
- Przerywaną - roześmiał się Absur.
PNIAK - 13 (z książki - 2017 r.)
- Lepiej wiedzieć, czy nie wiedzieć? - zastanawiała się mrówka z samego rana.
- Zależy co i o jakiej porze - sapnął jeż, zawsze gotowy na zaskakujące pytania mrówki.
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
KOŚĆ
Główna Kość Niezgody
po wnikliwych badaniach
okazała się
kopalną częścią
drapieżnego dinozaura
niedawno odkrytego
w Krainie Pojednania
PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)
DROGI
Drogi na Planecie Barw były gęste, wąskie, ale wygodne i bezpieczne, z miejscami na odpoczynek. Istniały od niepamiętnych czasów. Wyrzeźbione niezliczonymi tysiącami małych stóp, same się naprawiały – jasnobrązowym proszkiem, pachnącym kwiatami rosnącymi na poboczach.
Kolorasowie uwielbiali wędrować od jednych do drugich, nieustannie, świątecznie i bez żadnego powodu.
Najczęściej Bielniki do Czerwonków, Zieloni do Niebieskowców, Pomarańczowcy do Żółtowców, Szaryki do Kredowców, Siwierzy do Srebrników, a inni do innych co najmniej raz w tygodniu..
Wszyscy grzecznie się pozdrawiali, zatrzymując się na krótko. Wymieniali zasłyszane wiadomości, ale tylko dobre i kolorowe. Od horyzontu po horyzont słychać było śmiechy.
Nikt nie wyobrażał sobie życia bez tych podróży.
Tylko Czarnkowie, nie lubili ruchu. Wędrowali rzadko. Woleli siedzieć w swoich cienistych trójkątnych domach i rozmyślać o nieskończoności…
wtorek, 4 sierpnia 2026
ON - 130 (z książki - 2024 r.)
KARABIN
- Potrafiłbyś zabić? - spytał nagle Absur.
- Może w obronie własnej. Albo przypadkiem - odparłem zaskoczony.
- Zawsze tak można powiedzieć. Trzymałeś w ręku karabin?...
- Kilka razy. W liceum, na PO. Był taki przedmiot – przysposobienie obronne…
- Przed kim, obronne?...
- Przed wrogiem…
- Strzelałeś do wroga?...
- Nie. Do tarczy. Nawet miałem z tego piątkę…
- Podobało ci się…
- Chyba tak. Nie pamiętam. To było siedemdziesiąt lat temu! Czemu pytasz?...
- Macie to we krwi. W każdej chwili gotowi. Zawsze znajdzie się coś do obronienia…
- Ty byś mnie nie bronił? - próbowałem zażartować.
- Nie wiem - odparł poważnie Absur. - Może nie musiałbym zabijać.
PNIAK - 12 (z książki - 2017 r.)
- Dlaczego nic nie mówisz? - zaniepokoił się jeż.
- Chyba wyczerpałam dzisiaj wszystkie ważne słowa - odparła zmartwiona mrówka.
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
WIARA
Moja wiara w prawdę
straciła wiarygodność
Chodzi teraz koło mnie
bez godności
przekupując starymi cukierkami
PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)
BEZ ZMYWANIA
Raz dziennie, mniej więcej koło południa na całej planecie rozlegały się okrzyki, ściszone głosy, szepty:
- Czas na jedzenie!...
- Zapraszam na poczęstunek!...
- Podano pyszności!...
- Szafirku, koniec zabawy, na obiad!...
Pod samo różowe Niebo roztaczały się wspaniałe zapachy. Wszyscy zasiadali do okrągłych stołów, aby najeść się do syta.
Czego? POWIETRZA!
Mieszkańcy Planety Barw żywili się tylko nim. Nigdy go nie brakowało.
Powietrzne dania przyprawione na tysiące sposobów, oczywiście kolorowe, smakowały wyśmienicie. Były tanie i zdrowe.
Nie trzeba było używać talerzy, a po jedzeniu zmywać!...