piątek, 5 czerwca 2026

WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 32 (z książki - 2015 r.) - 0STATNI

BALONIKI

   Zobaczyli na dole falującą kolorową mozaikę. Działo się tam coś  nadzwyczajnego. Nagle w ich stronę zaczęły lecieć niewielkie kule: białe, czerwone, niebieskie, żółte, zielone.

  - Co to?! - spytał trochę przestraszony słoń Jakdłoń, który czegoś takiego nigdy nie widział.

   - Och, to chyba baloniki. U ludzi musi być jakieś ważne święto. A może dzieci wysyłają nam, abyśmy przypomnieli sobie, że istnieją - powiedziała chmurka Pędzipiórka i zniżyła lot.

   Zobaczyli wokół morze baloników, a do każdego przyczepiony był kartonik z życzeniami: ZDROWIA, RADOŚCI, SZCZĘŚCIA, POMYŚLNOŚCI, SPOKOJU…

   A potem ujrzeli setki, tysiące dziecięcych rąk, machających w ich stronę.

   - Chcą nas chyba poznać - ucieszył się słonik. - Nie zrobią nam krzywdy?

   - Na pewno nie. Musiały o nas gdzieś słyszeć…

   I chmurka Pędzipiórka wylądowała ze słonikiem Jakdłoniem na placu pełnym roześmianych dzieci.

   A co się później działo, co się działo?...

 

 KONIEC

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz