sobota, 24 kwietnia 2021

MY - 35 (z książki - 2015 r.)

BIEGANIE

   Poprzyglądałem się sobie w lustrze i postanowiłem trochę pobiegać. Dla zdrowia, dla przyjemności. Najbardziej cieszył się mój Cień. Założyłem lekki sweter, tenisówki i pobiegliśmy w stronę podmiejskich pól.

   - Patrzą na nas - zauważył Cień, muskając jakiś obcy kształt, który mu się napatoczył.

   - Może na ciebie. Wyglądasz na gołego - zażartowałem.

   - W starożytnej Grecji biegano nago - przypomniał sobie Cień. - Ścigamy się?

   - Proszę bardzo…

   Przyśpieszyłem. Cień też musiał.

   - Dobrze. Wystarczy - wysapał. - Wiadomo, że ja pierwszy dobiegnę do mety. Wyprzedzam cię o całą długość.

   Nie było żadnej mety. Do domu ledwie się dowlekliśmy.

   Na drugi dzień wszystko mnie bolało.

   - A mnie nie! - tryumfował mój Cień.

   Postanowiłem kupić hantle i więcej nie biegać…




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz