Pan Jętek,
idąc powoli zatłoczoną ulicą, wyłuskiwał spostrzeżenia:
- Chodzimy
ze swoim światem jak z workiem, w którym jest przeszłość…
- Każdy ze
swoim…
- Miliardy
ich…
- Niektóre światy
krzyżują się ze sobą na krótko lub na dłużej, ale nigdy się nie przenikają,
nawet jakby chciały…
- Może
nieraz we snach…
- Obce
znikają nam z oczu, zaraz za rogiem…
- Możemy
też niekiedy spotkać świat swojego zabójcy…
- O, minął
mnie o włos pędzący motocykl…
- Przyszły
samobójca?...
- Widzę,
słyszę, czuję pod stopami obiektywną Ziemię?...
- Mój świat
jeszcze nie wrócił do nieistnienia…
- Kiedy
wróci, nie będę nawet o tym wiedział…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz