czwartek, 15 sierpnia 2019

CIEŃ NIEBA - 37



BABCIA MICHALINA

Mój Drogi Aniele!
   Wydaje mi się, że pamiętam, co mówiła mi moja babcia Michalina, ubijając w dużym garnku pianę z białka. Pamiętam każde jej słowo, trochę z oddali, ale całkiem wyraźne: 
   - Pozwól drzwiom skrzypieć, żyć pająkom za szafą, muchom latać wokół lampy, drobince kurzu osiąść na twojej dłoni; swojemu słowu pozwól szybować obok cudzych słów, a wrogom pozwól źle patrzeć na siebie, kiedy się do nich uśmiechasz. A jeśli spotkasz obcych Bogów, pokłoń im się nisko i nie mów nikomu, że ich nie ma…
   Mam po niej moje imię. A kiedy umarła, miałem dwa lata!

Twój na zawsze
Michał syn Edwarda



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz