wtorek, 7 czerwca 2016

DZIADEK - odc. 18

   - Niech będzie. Ustępuję. Możesz golić Dziadka. Tylko go nie zatnij, jak ostatnio - powiedział Pawełek do Dudusia.
   - Ja zaciąłem? Ja? - zaperzył się Duduś.
   - Tak, pamiętam. Któryś mnie zaciął. Ale nie wiem doprawdy który - przypomniał sobie Dziadek.
   - Paweł!...
   - Duduś!...
   - Więc proszę mnie golić ostrożnie. Mam tylko jedną szyję... Zatem, Duduś, do dzieła - powiedział Dziadek i nadstawił twarz, trochę już ozdobioną siwiejącym zarostem.
   Duduś kręcił się po pokoju.
   - Krem mam, ale gdzie jest brzytwa, Dziadku? - spytał.
   - Oni mnie golą, a ja mam wiedzieć, gdzie jest brzytwa - zezłościł się Dziadek.
   - Daję głowę, że Paweł ją dobrze schował - warknął Duduś, szperajac we wszystkich zakamarkach bałaganu.
   Nagle, między kolekcją dzwonków z całego świata znalazł egzotyczny flet. Długi, czarny, piękny w swojej prostocie.
   - Do diabła! Co to jest? - spytał zaskoczony.
   - Nie widzisz? Fujarka - odpowiedział za niego Pawełek i zaśmiał się głupawo.
   - Fujarka?!... A skąd tu fujarka? - Duduś oglądał flet, trzymając go w dwóch palcach.
   - Jak jest, to niech jest. Nie baw się fujarką. Szukaj brzytwy! - rozkazał.
   Duduś się wściekł.
   - Nie przynosiłem tu żadnej fujarki, żadnego instrumentu oprócz pianina! - krzyczał. - Co to ma znaczyć? Ja się tak nie bawię. Pamiętam każdy przedmiot, jaki przyniosłem.
   - On ma wszystko zapisane - mruknął Pawełek.
   - Nie rozumiem, Duduś, o co robisz ten raban. Powinieneś się cieszyć, że przybyła rzecz bez żadnego wysiłku - powiedział spokojnie Dziadek. - Będzie na twoim koncie...
   - Ale skąd tu się wzięła, skąd?! - pytał Duduś, wymachując fletem.
   - Nie wiem. Pokaż...
   Dziadek odebrał flet Dudusiowi i uważnie go pooglądał.
   - Może z Indii? Ma dziwne znaki, pewnie buddyjskie - powiedział.
   Duduś zrobił groźną minę i zacisnął pięści.
   - Z Indii? Ciekawe. Dzisiaj wszystko jest hinduskie, jakby umówione. Ja kategorycznie chcę wiedzieć, jakim cudem to się tu znalazło? Może Paweł przyniósł?
   - Jeszcze czego - burknął Pawełek.
   - Boże święty, może było tu już przedtem. Przed tobą - Dziadek się zniecierpliwił.
   - Przede mną? Kiedy  tu przyszedłem, to był tylko Dziadek, Terenia i ten stół - mówił Duduś gorączkowo. - Oraz jedno krzesło, już nie wiem które.
   Dziadek westchnął.
   - Fujarka niepozorna rzecz. Mogła leżeć gdzieś w kącie. Na pewno zostawił ją poprzedni lokator. Bardzo się śpieszył z przeprowadzką.
   - Chyba że tak - powiedział Duduś trochę uspokojony, ale jeszcze niezupełnie.
   Dziadek położył delikatnie flet na pianinie i zagrał bezbłędnie gamę.
   - Słyszeliście? Idealnie!...

c.d.n.
  
  
  
  


  

   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz