Mój pies
ustawił wszystkich w szeregu:
białych czarnych żółtych czerwonych
kazał im pomalować się na zielono
i przemówił:
koleżanki i koledzy dosyć tego hyclostwa
kochajcie się wszyscy
jak pies z kotem jak koniki z mrówkami
jak gęsi z kaczkami i tak dalej...
chyba wiecie o co mi chodzi
Miłość miłość miłość...
E ty tam w trzecim rzędzie rzuć to żelastwo
bo nie zabiorę cię na arkę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz