środa, 29 grudnia 2021

O MRÓWCE I JEŻU - 96 (z książki - 2019 r.)

- Co tam słychać na ścieżce? - zaciekawił się jeż.

- Słychać ziewanie nudy - odparła mrówka.



DOM W GLIWICACH


 

WRONOTY (2560)

- Czy pustka tłumu jest niebezpieczna?...

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

HALO... (3805)

 - Halo, Ziemia?

- Tak, słucham!

- Za dużo mówisz.

- Ale w kilku językach...

W NIEBIE




 

UKŁADANKA - BAJKI - 29 (z książki - 2020 r.)

WODA

   Stojący obok Ratusza Neptun z piaskowca, bardzo już wiekowy, bawił się jak zwykle, tryskając z trójzębu wodą.

    Nagle usłyszał:

   - To marnotrawstwo, kiedy wkoło taka susza. Od kilku miesięcy nie spadła ani jedna kropla deszczu!

   Neptun zmieszał się i nagle zrozumiał, dlaczego tylu ludzi gromadzi się wokół niego dla ochłody.

   Wieczorem, po skończonej pracy zadzwonił do znajomego Deszczu:

   - Halo! Tu Neptun z Rynku!

   - O, witam starego przyjaciela. Co słychać? Jak zdrowie?- spytał Deszcz.

   - Jest taka delikatna sprawa. W mojej okolicy panuje straszna susza. Ludzie narzekają. Jeszcze mi zakręcą wodę. Jak ja będę wyglądał suchy. Rozumiesz…

   Deszcz się roześmiał.

   - No tak, rozumiem, ale najpierw muszę obsłużyć teren na północ od was. Tam jest jeszcze gorzej. Chyba ocieplenie klimatu. Wszyscy mają do mnie pretensje. Może jutro u ciebie pokropię, dobrze?...

   - Pokrop, ale dobrze! - poprosił Neptun.

   - Pokropię tyle, ile mogę. Według przydziału - powiedział Deszcz. - Tyle mam roboty, nie mogę wszystkich zadowolić. Poproszę jutro Burzę, niech mi pomoże…

   - O, tak, o tak… Będę ci bardzo wdzięczny. Dziękuję - ucieszył się Neptun.

   - Nie ma za co. Do zobaczenia!...

   - Do zobaczenia! Czekamy!...

    

   Od rana w okolicy padał ulewny deszcz, nawet z gradem, ale ludzie i tak byli szczęśliwi. Nikt nie wiedział, że dzięki neptunowej fontannie…




Z NAJNOWSZEGO TOMU "POŁĄCZENIE" - 2021 R.



 

MW - NIEBIESKI


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 90 (z książki - 2020 r.)

KWIATY

   Dzikowi Absurowi zaparło dech, kiedy zobaczył morze kolorowych kwiatów rosnących na dzikiej łące.

   Falowały na wietrze jakby się gdzieś śpieszyły, bo zapewne wyczuwały koniec lata. Pszczoły i motyle szalały, zupełnie nie zwracając uwagi na Absura i Mijusia, który prychał, bo przeszkadzał mu intensywny zapach.

   Absur stał z boku, żeby nie podeptać żadnego kwiatka i myślał o potędze życia.

   - One są takie piękne nie dla ludzi, ale dla samych siebie i dla swojego roślinnego potomstwa. Doraźne, krótkotrwałe, tymczasowe, a jednak wieczne - myślał.

  

   Przypomniał sobie kwiaciarnię, oglądaną niedawno w wielkim mieście. Tam wyhodowane kolorowe dzieła sztuki florystyki wabiły swoją wyrafinowaną urodą. Odcięte od ziemi, powsadzane do wazonów, żyły kilka dni dzięki wodzie.

   - Proszę trzydzieści najpiękniejszych róż dla mojej narzeczonej - usłyszał przez otwarte drzwi.

   Trzydzieści róż powędrowało w swoją ostatnią podróż…




Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

W BARZE (2831)

 - W moim barze na statku podczas rejsu dookoła świata poznałem miliardera. Siedział na stołku jak pan i narzekał.

- Narzekał? - zdziwiłem się.

- Tak. Opowiedział mi o swoim życiu. Było straszne - westchnął barman.

W BESKIDZIE MAŁYM


 

PYTANIA I ODPOWIEDZI (2807)

 - Tato, rozmawiałem z Moniką i Ewa przestała się do mnie odzywać!

- O czym rozmawiałeś z Moniką?

- O życiu...

W TATRACH


 

BAJDOŁA CZYLI ZACHMURZENIE DUŻE Z WIĘKSZYMI PRZEJAŚNIENIAMI - 84 (z książki - 2019 r.)

PRZESZŁOŚĆ

   - Istnieje tylko PRZESZŁOŚĆ, budowana bez przerwy przez TERAŹNIEJSZOŚĆ, która czerpie materiał z nieistniejącej jeszcze PRZYSZŁOŚCI - powiedział właściwie bez związku Bajgór, kiedy Bajdoła spytała go, czy jutro wreszcie zapłaci za telefon.




PRZEJŚCIE


 

KONTROLA OBYWATELSKA (1997)

 - Dzień dobry! Kontrola Obywatelska!... Wolicie gimnastykę poranną czy kontrolę łazienki?... Gimnastykę?...

DOMY W GLIWICACH


 

O MRÓWCE I JEŻU - 95 (z książki - 2019 r.)

- Podobno życie zaczęło się w wodzie - powiedział niespodziewanie jeż.

- W wodzie? Brrr! Kto takie głupstwa powymyślał? - oburzyła się mrówka. - Życie zaczęło się pod ziemią…




STRAŻNIK


 

WRONOTY (2559)

Puk, puk, puk!

- Kto tam?

- Poeta.

- Czego chce?

- Natchnienia i dotacji…

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN