Minął rok, dwa, trzy, może więcej. Ptaki nie liczyły lat, liczyły tylko na siebie.
Było ich w domu coraz więcej i więcej, zapełniły wszystkie zakamarki.
Z jajek wykluwała się niesłychana ilość piskląt, które donośnym piskiem dawały znać o swoim istnieniu, domagając się jedzenia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz