środa, 3 marca 2021
W BARZE (2531)
- Nigdy nie lubiłem czekać - przypomniał sobie barman.
- A mnie czekanie uspokaja. Dlatego lubię tu siedzieć. Czekam sobie spokojnie na następną brandy - odparłem.
PYTANIA I ODPOWIEDZI (2507)
- Tato, co to jest więź domowa?
- To gdy jesteś przywiązany do laptopa, a ja do zmywarki...
KONTROLA OBYWATELSKA (1697)
- Dzień dobry! Kontrola Obywatelska!... Jest zezwolenie prezydenta miasta na karmienie gołębi. Ale potem trzeba po nich posprzątać...
JEŻ I MRÓWKA - 277 (z książki - 2014 r.)
- A gdybyśmy tak przenieśli się na wieś? - pomarzyła nagle mrówka.
- Nigdy! -
wykrzyknął jeż. - Na wsi wypalają trawę…
wtorek, 2 marca 2021
TEATR SENNY - 12 (z książki - 2012 r.)
ŚPIEW
Ten sen przychodzi do mnie co jakiś czas. Jest zawsze taki sam.
Zaczyna się
jaskrawym wschodem słońca bez chmur, w otoczeniu absolutnej, krystalicznej
CISZY i całkowitego BEZRUCHU. Zupełnie nagle znajduję się w samym środku
BEZLUDNEJ PUSTKI… Przemieszczam się bezszelestnie i swobodnie po świecie, jaki
pamiętam: z miastami, drogami, lasami, górami, morzami – ze znajomymi krajobrazami.
Ale nigdzie nie ma ani jednego człowieka. I mam świadomość, że WSZYSTKO JEST
MOJE. Mogę wchodzić do sklepów bez sprzedawców, do banków bez kasjerów;
wszystkie samochody są moje, wszystkie pałace i ogrody. Cała Ziemia jest MOJA!
Ale tylko
na moment jestem szczęśliwy z tego bezmiernego bogactwa. Już po chwili tęsknię za ludźmi,
tęsknię za hałasem miast, świergotem ptaków, szczekaniem psów i pędzącym gdzieś
ŻYCIEM. Więc biegam wszędzie z szybkością dźwięku – którego nie ma – w
poszukiwaniu ludzi, w poszukiwaniu śladów istnienia, w poszukiwaniu żywej
teraźniejszości. I wszędzie pustka, wszędzie cisza, wszędzie martwota…
Ale nagle,
w środku jakiegoś nieznanego mi miasta, słyszę DŹWIĘK! Z okna stupiętrowego
wieżowca rozlega się wspaniały, czysty, donośny śpiew KOBIETY. Biegnę po
schodach jak oszalały, w poszukiwaniu śpiewaczki – zapewne młodej i pięknej;
otwieram wszystkie drzwi: pusto, tylko śpiew ucieka ode mnie coraz wyżej i
wyżej…
W BARZE (2530)
- Powyrzucałem wszystkie lustra. Nie chcę denerwować się moim czasem - oznajmił barman.
- Zostały jeszcze szyby wystawowe - odparłem.
- Nie oglądam...
KONTROLA OBYWATELSKA (1596)
- Dobry wieczór! Kontrola Obywatelska!... Czuje się już wiosnę. Coraz więcej pijanych na ulicach...
JEŻ I MRÓWKA - 276 (z książki 0 2014 r.)
- Wiesz, śniło mi się, że wylądowałem na bezludnej wyspie - zaczął jeż - i znalazłem na niej tylko jedną mrówkę, którą nazwałem Piętaszkiem.
- Tak mogło
być tylko we śnie. Żadna mrówka nie może żyć bez innych mrówek - powiedziała
stanowczo mrówka.

