poniedziałek, 6 czerwca 2016

WSCHÓD SŁOŃCA W MIEŚCIE


OGŁOSZENIA NAJDROBNIEJSZE (54)

Podzielę się moimi doświadczeniami życiowymi. Proponuję także zajęcia praktyczne. Michał Zając, ul. Zygmunta 2/2

RYSUNEK


SŁOWNIK ZIELONEGO POJĘCIA - z książki - 163

PYTANIA
Czekają na odpowiedzi. Niektóre do końca świata.


R

RABAN
Nie robić z byle powodu. Nadwyręża nerwy.

RACJA
Zawsze jakaś jest. Bo racja, to racja !

RACJONALIZM
Kpi z irracjonalizmu. Ale nie wie, kto wymyślił rozum.

RADOŚĆ
Jedyne lekarstwo na smutek.

RADA
Łatwo radzić, jeśli samemu rad się nie potrzebuje.

RAJ
Utracony, przez jakieś durne jabłko.

c.d.n.


W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



WRONOTY (523)

- Podobno ludzie toczą ze sobą jakieś wojny - powiedziała zdzwiona mrówka.
- Nie słyszłem o czymś takim - przyznał jeż.
- Bo ty nie masz radia. A ja wiem o tym od mojej przyjaciółki mrówki faraona, która musi słuchać radia przez cały dzień - oznajmiła mrówka.

niedziela, 5 czerwca 2016

NIEBO


HALO... (1220)

- Halo, Niebo?
- Słucham!
- Co nie jest tajemnicą na tym świecie?
- To, że będzie jutro. Chociaż nie dla wszystkich...

KOLOR


DZIADEK - odc. 16


   Pawełek nie dawał za wygraną.
   - On czuje się taki ważny, bo był pierwszy...
   - Pierwszy to byłem ja! - powiedział ostro Dziadek.
   - Oczywiście, ale Dziadek wie, o co chodzi - Pawełek się speszył.
   - Może wiem, może nie wiem. Dosyć tych kłótni. Ma panować pokój wieczny, jaki był przed wami... Z Terenią ani razu się nie kłóciłem. Prawda, Tereniu? - spytał głośno Dziadek.
   Terenia wystawiła głowę zza kotary.
   - Znowu się kłócą? A niech się kłócą. Mnie to nie przeszkadza. Ludzie, od których zabrał mnie Dziadek, nie takie wyprawiali harce. Wrzask był od rana do nocy i od nocy do rana. Nawet nieraz mi tego brakuje - zaśmiała się na to wspomnienie i zniknęła; tylko księżyce na kotarze zafalowały przez moment.
   - Tak, przeszła swoje, biedna - powiedział cicho Dziadek. - A jest na co popatrzeć - powiedział jeszcze ciszej. - Pięknieje z każdym dniem. A jakie ma nogi... Do samego nieba. Możecie sobie tylko wyobrazić.
   Pawełek potarł nerwowo ręce.
   - Jeśli już o wyobraźni mowa, to czy Dziadek wyobraża sobie Dudusia jako męża Tereni? - spytał, patrząc w stronę kuchni, skąd słychać było bieg słonia indyjskiego na biegunach.
   - O, Pawełek byłby lepszym mężem, he, he... Chuchro jedne! - Duduś wypiał pierś.
   Dziadek zagrał jakąś abstrakcyjną melodię i przerwał.
   - Nie ma się do czego śpieszyć, chłopcy. Nieznane są ścieżki ludzi. Biegną równolegle, a wystarczy je ruszyć, a się zbiegają - powiedział przymykając oczy. - Co komu pisane, to przyjdzie znienacka, niespodziewanie, jak za przeproszeniem, zgon.
   I przez chwilę zrobiło się smutno. Ale chyba wszyscy trzej wyobrażali sobie co innego.

c.d.n.
   


  

  
  
 
  
  


  
 


   

POMARAŃCZOWY


KARA - wiersz z tomu "Spacer"

Skazano nas wszystkich
na dożywocie

To kara za to
że marzymy codziennie
o wieczności


RĘKA


POWRÓT BAJGÓRA (815)

BAJGÓR: Mogę ci zrobić jakąś przyjemność?
BAJDOŁA: Nie mów o polityce przez godzinę...

Z MOJEGO OKNA


W BARZE (796)

- Słyszałem, że mają ustawowo zabronić picia brandy bez popicia - powidział nagle barman z poważną miną.
- Co takiego?! - oburzyłem się.
- He, he, żartowałem - zaśmiał się barman.
   Za karę zamówiłem samo popicie, a dopiero za godzinę moją ulubioną brandy.

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN


PYTANIA I ODPOWIEDZI (681)

- Tato, chciałbyś być miliarderem?
- No pewnie. Miałbym wtedy miliard przyjaciół...

WYPALONE


OGŁOSZENIA NAJDROBNIEJSZE (53)

Polecam wczasy POD GRUSZĄ (i nie tylko) na mojej zadbanej działce. Atrakcje - ze śpiewami. Mogę donosić domowe obiady. Drzewa i krzewy owocowe do dyspozycji. Wiadomość: Jadwiga Łabądź, ul. Zymunta 100/6

HISTORYCZNA WIEŻA RADIOSTACJI W GLIWICACH


SŁOWNIK ZIELONEGO POJĘCIA - z książki - 162

PRZYSZŁOŚĆ
Gdzieś czeka za horyzontem, który nam ucieka. Idziemy tam, brnąc przez teraźniejszość.

PRZYZIEMNY
Ale niekiedy spojrzy w niebo i zdziwi się: JAKIE PIĘKNE SĄ CHMURY!

PSZCZOŁA
Po łacinie: APIS MELLIFICA. Pracowity owad; urlop dostaje dopiero zimą. Nieraz, jak się wkurzy, użądli.

PTAKI
Po łacinie: AVES. Latające dzieła przyrody, przez miliony lat doskonalone. Piękne i mądre. Nieraz przeganiane przez złych ludzi.

PUKAĆ
- Puk, puk, puk! - Kto tam? - Swój!... Nie znam...

c.d.n.


RYSUNEK


WRONOTY (523)

- Zatraciłem poczucie czasu - westchnął jeż smutno.
- Phi, dla nas mrówek czas jakby nie istniał. Liczymy go na miliony lat, ale właściwie tego nie da się policzyć - powiedziała wesoło mrówka.

NIEBO