BIURKO
Jest ze mną od pięćdziesięciu lat. Kupione za bezcen.
Dębowe, z
widocznymi słojami, nie do ruszenia, na lwich łapach, z rzeźbionym bokiem
przepastnej szuflady – magazynem mojego czasu.
Poranione
moją beztroską.
Rozmawiamy
podczas pracy, jedzenia, picia, milczenia.
Trwamy,
odkurzając się nie za często…
18 IV 2023
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz