poniedziałek, 5 lutego 2018

Tylko dla dzieci! - KRASNAL W WIELKIM MIĘSCIE - 8

LĄDOWANIE W WIELKIM MIEŚCIE

   Krasnal Arek leciał przez chwilę w jakiejś dziwnej ciemności i wylądował na dachu olbrzymiego domu, który miał co najmniej dziesięć pięter. Dla małego krasnoludka była to najwyższa góra świata – Mont Everest.
   - Ale widok! - wykrzyknął.
   Rozejrzał się wokoło: niekończący się las kolorowych i szarych domów, aż po zamglony horyzont.
   - Mhm… Zupełnie inny tu zapach niż w lesie…
   Spojrzał w dół, zakręciło mu się w głowie. Ujrzał mrowisko ludzi i gąsienice aut, warkoczących wniebogłosy.
   - Jak ja stąd zejdę? - zastanawiał się. - No, oczywiście, różdżka mi pomoże…
   Wypowiedział czarodziejskie zaklęcie. Zaszumiało, zahukało, zabłysło i znalazł się nagle na chodniku pełnym spieszących się wielkich ludzi. Nikt z nich nie zwrócił na niego uwagi, był mniejszy od ich dłoni. Stanął pod murem, żeby nikt go nie nadepnął.
   - I co teraz, i co teraz? - myślał zdenerwowany.
   Stał tak przez dłuższą chwilę, która wydawała mu się całym miesiącem, aż podszedł do niego znienacka szary ptak.
   - Co tu robisz? Kim jesteś? - spytał groźnie.
   - Jestem krasnalem! - powiedział dumnie Arek.
   - Krasnalem? Nie ma krasnali na świecie, co ty mi tu opowiadasz? - zagruchał, śmiejąc się szary ptak.
   -  Jestem najprawdziwszym krasnalem z Krainy Wszelkich Bajek!... A ty, kim jesteś? - spytał Arek.
   - Jak to, kim? Nie widać? Jestem gołębiem miejskim, dowódcą stada w tym rejonie…
   - Nie mógłbym zapisać się do twojego stada? - prosił krasnal. - Na pewno będę ci pomocny. Zobacz mam dwie ręce, jak ludzie. Na pewno wam się przydam…
   Gołąb zastanowił się chwilę.
   - No, dobrze. Przyjmuję cię na próbę - zgodził się po chwili wahania. - Masz jakieś imię? – spytał.
   - Mam. Wszyscy mówią do mnie Arek…
   - Arek. Niech będzie Arek. Ty do mnie możesz mówić Wielkoskrzydły! Siadaj na mój grzbiet, polecimy do naszej głównej siedziby - powiedział gołąb.
   I polecieli.
   - Bez pomocy różdżki - pomyślał krasnal…



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz