niedziela, 11 lutego 2018

Tylko dla dzieci! - KRASNAL W WIELKIM MIEŚCIE - 13

WIEWIÓRKA SŁONKOCÓRKA

   I krasnal Arek wylądował bezpiecznie w parku miejskim pod rozłożystym starym dębem. W ręku trzymał złocistą czarodziejską różdżkę.
   - Uff! Znowu jestem najprawdziwszym krasnalem - pomyślał. - Niech już tak zostanie.
   Nagle zobaczył śliczne rude zwierzątko, które wyjrzało ciekawie zza pnia dębu.
   - Nie bój się mnie, podejdź bliżej - powiedział Arek.
   Zwierzątko podbiegło.
   - Wcale się ciebie  nie boję. Jestem większa od ciebie - prychnęła rudaska.
   - Kim jesteś? - spytał krasnal.
   - Nie wiesz?... Jestem wiewiórką. Mam na imię Słonkocórka…
   - O, bardzo ładnie. Wiewiórka Słonkocórka. Jesteś córką słońca?...
   - No, coś ty. To dlatego, że jestem płomienna jak słońce - zaśmiała się wiewiórka. - Skąd znalazłeś się w moim parku, zadziwiająco mały człowieczku?
   - Och, to długa historia… Krasnal Arek z Krainy Wszelkich Bajek, do usług! - przedstawił się.
   - O, krasnal! Słyszałam od mamy o małych ludkach, a ona od swojej mamy, a jej mama od swojej. I tak dalej… Nie przypuszczałam, że istniejecie naprawdę - powiedziała uradowana wiewiórka Słonkocórka.
   - Istniejemy, ale nie dla wszystkich - odparł dumnie Arek.
   - Cudnie, że jesteś… Pobawimy się w berka? Nie mam za bardzo z kim - zaproponowała wiewiórka. - Goń mnie!
   Krasnal próbował ją dogonić, ale oczywiście nie dał rady. Usiadł zasapany pod krzakiem.
   - Trudna przyjaźń z taką sprinterką - westchnął…







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz