sobota, 29 maja 2021

Z TOMU "RÓWNOLEGŁE" - 2013 R.



 

ODBICIE WIECZORNE


 

MY - 79 (z książki - 2015 r.)

LISTY

   Rozległ się dzwonek. To ciekawska sąsiadka z naprzeciwka przyszła pożyczyć szklankę cukru. Akurat nie miałem, ale dokładnie rozglądnęła się po moim bałaganie z fałszywym uśmieszkiem. Poszła, mówiąc: „nie szkodzi”.

   - Myślałem, że to listonosz - powiedział Cień.

   - Zbierasz znaczki? - spytałem.

   - Żartujesz. Ja już zapomniałem, kiedy dostaliśmy list…

   - Nikt już nie pisze listów, ani nie posyła życzeń na ozdobnych kartkach pocztowych. Teraz, mój drogi, korespondujemy za pomocą komputera i telefonu komórkowego…

   - Okropne czasy. Ale twój komputer też nie za bardzo gadatliwy, a telefon dzwoni raz na dwa dni i to na ogół jest pomyłka…

   - Co zrobić? Mamy coraz mniej znajomych…

   Cień westchnął, jakby wspomniał nasze burzliwe czasy pełne ludzi.

   - Dobrze, że mnie jeszcze masz…

   Też westchnąłem. I tak wzdychaliśmy zgodnie, kiedy zadzwonił telefon.

   - Tak, już się ubieram i lecę! - powiedziałem rozanielony.

   - Wychodzimy? - spytał niepewnie Cień.

   - Chyba słyszałeś?...

   - Co się dzieje?...

   - Niespodzianka!...




Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

W BARZE (2617)

 - Kwiaty mnie nie lubią. Wszystkie w moim domu powiędły - powiedział barman.

- A podlewa pan? - spytałem.

- No, nieraz zapominam...

RYSUNEK


 

PYTANIA I ODPOWIEDZI (2593)

 - Tato, czy twój ojciec miał cierpliwość?

- Mniejszą od mojej...

KOMIN W MIEŚCIE


 

KONTROLA OBYWATELSKA (1783)

 - Dzień dobry! Kontrola Obywatelska!... Straszny bałagan u was. Kiedy wiosenne porządki?... Niedługo już lato...

SPOJRZENIE GWOŹDZI


 

PNIAK - 40 (z książki - 2017 r.)

   - Może lepiej nie wiedzieć? - zastanawiała się mrówka po chwili zadumy.

   -  O czym? - spytał jeż.

   - Kim się jest…




SPÓŹNIONE


 

piątek, 28 maja 2021

WRONOTY (2345)

- Jak to? Rzeczywistość bez alkoholu?...

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

HALO... (2990)

 - Halo, Niebo?

- Słucham!

- Jestem dzisiaj w Siódmym Niebie.

- A my w Ósmym...

W NIEBIE




 

PLANETA BARW - 25 (z książki - 2021 r.)

SZKOŁY

   Wszystkie szkoły na Planecie Barw znajdowały się u Zielonych Kolorasów, w dużych kulistych budynkach.

   Koloraczki chodziły do nich chętnie, chociaż nie zawsze, jak to u dzieci.

   Na dużej przerwie najbardziej lubiły odbijać piłkę o ciemnozieloną ukośną ścianę, ale po trzecim dzwonku wracały do nauki, wykładanej cierpliwie przez najmądrzejszych Zielonych.

   Do obowiązkowych przedmiotów należały: mowa przyjaźni, chemia barw – łączenie kolorów, wychowanie w wolności, moc uśmiechu, dodawanie i mnożenie (w mniejszym stopniu – odejmowanie i dzielenie), liczenie do stu tysięcy, znana i nieznana historia Planety Barw, geografia dróg, rozpoznawanie roślin…

   Nauka odbywała się bez ocen, kar i egzaminów!  Aż do dorosłości Koloraczka.

Każdy z nich niechętnie kończył wesołą szkołę.

   - Ojej! To już koniec? - wzdychano.

   Trzeba było chodzić teraz innymi drogami, w stronę trochę ważniejszych zajęć…




RĘKOPIS STARANNY


 

Z TOMU "RÓWNOLEGŁE" - 2013 R.



 

POPRAWIANIE - 14 I 15

 


MY - 69 (z książki - 2015 r.)

UBIERANIE

   Mój Cień stał przy szafie, kiwając się na boki.

   - O co ci chodzi? - spytałem zdziwiony.

   - Myślę - odparł.

   - O czymże to?...

   - W co powinieneś się dzisiaj ubrać…

   - Mogę się dowiedzieć, a co cię to, za przeproszeniem, obchodzi?...

   Cień zamachał nerwowo rękami.

   - Odsuń te cholerne firanki i wyjrzyj przez okno. Chmury. Zimno. Nie ma już lata. Znowu wyjdziesz w koszuli z krótkimi rękawami i się przeziębisz jak w zeszłym roku. Będziesz leżał w łóżku przez tydzień z gorączką, a ja zwariuję z nudów…

   - Skończyłeś?...

   - Skończę, jak znajdziesz ten mój ulubiony granatowy sweter. Może nie zjadły  go jeszcze mole…

   Westchnąłem głęboko.

   - Ciesz się, że nie musisz się ubierać…

   - Mówisz to za każdym razem, kiedy kończy się lato - zaśmiał się Cień, a ja poszedłem szukać granatowego swetra, którego – być może – nie pożarły głodne letnie mole…




Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

W BARZE (2616)

 - Nieraz myślę, że kiedyś wcale nie było lepiej - powiedział barman, wzdychając.

- Ale od tego nie bolała nas głowa - odparłem.

KOLEJKA DO CZYTANIA