UFF
Ten mały szkrab wzdychał na każdym kroku, nawet kiedy przytrafiło mu się coś przyjemnego. Były to tak głębokie westchnienia, że nieraz poruszały wszędobylski kurz.
- Dałbyś już spokój - mówiły do niego drobinki kurzu. - Wcale nie chcemy podróżować!
Ale Uff nie znał kurzowego języka i dalej wzdychał.
Wszyscy musieli przyzwyczaić się do tego. Też wzdychali na widok Uffa:
- Uffff! Ufff!...
A biedny kurz fruwał z miejsca na miejsce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz