wtorek, 26 maja 2026

WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 22 (z książki - 2015 r.)

NOC

   Zapadła noc. Poszybowali wysoko nad Ziemię, która odpoczywała po pracowitym dniu.

   Zefirek gdzieś zniknął, a słoń Jakdłoń i chmurka Pędzipiórka podziwiali w milczeniu gwiazdy, które wydawały się być tak blisko, a przecież, aby do nich dotrzeć, potrzebowaliby milionów lat, nawet gdyby lecieli z prędkością światła.

   A bliższy im Księżyc, też nieosiągalny, płynął dostojnie po granatowym niebie i oświetlał Ziemię srebrnym blaskiem.

   - Chmurko, nie  śpisz? - spytał cicho słonik.

   - Nie. Przeszkadza mi pełnia Księżyca - odparła chmurka.

   - Dziwny jest nasz świat - westchnął Jakdłoń.

   - Dziwny, ale piękny - też westchnęła Pędzipiórka. - Nawet w nocy. Jak to dobrze, że istniejemy…

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz