poniedziałek, 16 marca 2026

BAJKI KRÓTAJKI - 45 (z książki - 2019 r.)

SŁONECZNIKI

 

                                       Dla Adeli Czekawy

    To dzieci Słońca…

   Zawsze odwrócone głowami w jego stronę, czerpią z jego światła moc. Piękne i pożyteczne. Miododajne. Pochodzące z dalekiej Ameryki Północnej… Tak naprawdę nazywają się – HELIANTHUS…

   Pod wieczór wszędobylskie pszczoły podsłuchały ich rozmowę:

   - Może kiedyś odwiedzimy nasze kochane Słonko - westchnął jeden ze środka.

   - Jak to sobie wyobrażasz? - spytał sąsiad.

   - Pewnie nam pomoże. Ono zapewne wszystko potrafi, jest wszechmocne…

   - Podobno tam straszliwie gorąco. Nie  wiadomo, czy to byłoby zdrowe dla nas…

   - Ale pomarzyć można…

   - Wyobraźmy sobie, że tam jesteśmy…

   - O tak, wyobraźmy…

  Nagle odezwały się korzenie:

   - Wybijcie to sobie z głowy! Jesteście połączone z naszą Ziemią. Podróży im się zachciało! Pamiętajcie, że Ziemia też jest dzieckiem Słońca. Więc po co wyrywać się z korzeniami w jakąś ryzykowną podróż…

   - Oj, marzymy tylko…

   - Takie marzenia też mogą być ryzykowne!  Lepiej odwróćcie się w stronę Słońca, bo zaraz będzie zachodzić…

   - Tak jest!...

   - I szykujcie się do snu. Jutro też jest dzień. Ma być upał. Damy wam wody, mamy jeszcze trochę w zapasie… Wy o świetle słonecznym, a my czekamy na deszcz. Bez wody też nie przeżyjecie…

   Czerwone Słońce zbliżało się już do horyzontu.

  

   Pszczoły nie lubiły wieczorów, przestały podsłuchiwać i poleciały do swojego ula z pełnymi koszyczkami pysznego nektaru, z którego będzie złoty miód, najlepszy z wszystkich miodów, bo słoneczny…

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz