WIERTARKA
Idąc nieznaną ulicą w wielkim mieście, dzik Absur usłyszał z otwartego okna znajomy hałas, który go przegonił czym prędzej. Przypomniał sobie bowiem, że dawno temu miał wiertarkę i wiercił dziury – gdzie popadnie. To była jakaś nieprawdopodobna pasja, której nikt nie umiał wyjaśnić.
Z powodu tego wiercenia miał całą chmarę wrogów, zwłaszcza w swoim domu.
Aż pewnego dnia jedyne wiertło, jakie miał, natrafiło na coś twardego i złamało się na amen.
Absur odetchnął. Jego pasja zniknęła, jakby nigdy jej nie było. Wyrzucił wiertarkę na śmietnik. Znalazł ją sąsiad, który kupił nowe wiertło i natychmiast zaraził się pasją wiercenia – gdzie popadnie.
A ten sąsiad mieszkał za ścianą…
Dzik Absur roześmiał się na to wspomnienie.
- Może to był główny powód, że uciekłem z domu?…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz