DRZEWA
W liściastym lesie drzewa, od zawsze, rozmawiały ze sobą w różnych językach: dęby po dębowemu, buki po bukowemu, brzozy po brzozowemu, graby po grabowemu, klony po klonowemu i tak dalej… Mimo to rozumiały się wszystkie doskonale, bo języków obcych uczyły się w leśnej szkole od małego.
Wiatr wplątywał się w liście, dogadywał i próbował radzić, ale drzewa nie zwracały na niego uwagi; tylko im przeszkadzał w rozmowach o ważnych leśnych sprawach.
Zbliżała się jesień i trzeba było dużo ustalić.
Kiedy zaczynać malować liście na żółto, kiedy je zrzucać, kiedy przygotować się wygodnie do snu…
Las nie bał się jesieni, bo doskonale wiedział, że po mroźnej zimie nadejdzie ciepła wiosna.
Następne liście czekały już w kolejce do życia.
Wszystko odradzało się co roku, w nieustającym zielonym korowodzie czasu…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz