czwartek, 14 marca 2019

MY - 74


O CZASIE

   Nie śpieszyliśmy się zbytnio i zdziwiłem się, kiedy mój Cień zapytał:
   - Tobie też tak szybko ucieka czas?
   Szliśmy na międzynarodowe pokazy lotnicze.
   - To zależy, czy się śpieszę, czy nie. Albo czy czekam, czy nie - odparłem.
   - Dla mnie to nie ma znaczenia - ciągnął Cień. - Ostatnio czas galopuje przede mną, jakby zachęcał mnie, abym wsiadł na niego. A to chyba skończyłoby się katastrofą, co?
   - No, myślę. Galopujący cień, to niewesoły widok - zaśmiałem się, bo to sobie wyobraziłem.
   - Z czasem jest dziwnie, nie uważasz? Niby jest, czujemy go, a jest przecież nienamacalną abstrakcją; rzeką, której nie ma…
   Doszliśmy do lotniska, nad którym warczał duży samolot, odrywały się od niego punkciki. Zaczęły się zawody spadochronowe. Po chwili niebo było pełne parasoli-skrzydeł.
   - Gdy tak spadają za ziemię, nie mają cieni - zauważył mój Cień. - Bez ziemi nie istniejemy.
   - Bez czasu też - dodałem…



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz