wtorek, 18 października 2016

LISTY DO B. (57)

... Wydawało mi się,
że wczorajszy dzień przeżyłem kiedyś -
dokładnie tak samo:
godzina po godzinie,
zdarzenie po zdarzeniu.
Wieczne powracanie?...
A pamiętasz polanę,
z orlim gniazdem na samotnym drzewie?
Trafiliśmy na nią przypadkiem,
podczas wędrówki kilka lat temu
i byliśmy pewni,
że kiedyś odwiedziliśmy to miejsce,
chociaż nie mogliśmy tam być...
A mnie do dzisiaj wydaje się,
że bardzo dawno temu,
spotkałem Ciebie przelotnie,
spojrzeniem.
Na dworcu kolejowym - 
wsiedliśmy do różnych pociągów.
Dziewczyna była podobna do Ciebie,
jak dwie krople wody.
Może narodziłaś się dla mnie,
jeszcze raz?...
Takie psikusy mistycznych cyklów!
M.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz