poniedziałek, 28 października 2024

Z NAJNOWSZEGO TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 R.

UCIECZKI

 

Zamykam szczelnie drzwi

aby myśli mi nie uciekały

 

I tak

wylatują uchylonym oknem

 

Do Nieba

 

Na wolność

 

Na zatracenie




RYSUNEK


 

MY - 22 (z książki - 2015 r.)

DWUNASTA

   Na wieży ratuszowej wybiła dwunasta i mój Cień skurczył się w sobie.

   - Jak ja nie lubię południa - sapnął.

   - Masz szczęście, że nie żyjemy na równiku. O dwunastej godzinie w ogóle byś zniknął - przypomniałem sobie wiadomości z geografii i fizyki.

   - Nie bądź taki mądry - prychnął Cień. - Też chodziłem z tobą do szkoły. Pamiętam, że gdybyśmy żyli pod kołem podbiegunowym, byłbym długi na kilka metrów. Ale nie chodzimy po równiku i po kole podbiegunowym…

   Potem siedzieliśmy nad rzeką Kłodnicą i długo rozmawialiśmy o losie, o przypadku, o trafie, czy jak go tam Pan Bóg nazywa. Wszystko jedno, co to było, najlepiej wiedziało, gdzie nas rzucić. Rzuciło nas TUTAJ i widocznie nie mogło gdzie indziej…




LOT


 

niedziela, 27 października 2024

CIEŃ PORANNY


 

BAJDOŁA - 85 (z książki - 2019 r.)

W JASKINI

   - Czy ty wiesz, jak strasznie chrapiesz? - spytała rano Bajdoła Bajgóra.

   - Pewnie, że wiem - odparł Bajgór. - Chrapię od tysiącleci, aby odstraszyć wszystkich wrogów od twojej jaskini.




Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

WĘDRÓWKI JEŻA I MRÓWKI - 85 (z książki - 2019 r.)

   - Nic dodać, nic ująć - powiedziała mrówka.

   - Tylko pomnożyć nie ma komu - dodał jeż.




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (3588) - MYŚLI Z KRAINY ZIELONEGO POJĘCIA

- Mój bałagan chroni mnie przed waszym porządkiem!...




W NIEBIE




 

Z NAJNOWSZEGO TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 R.

LUSTRO

 

Podczas porannego golenia

moje małe życiowe zwycięstwa

spoglądają dumnie

w lustro

 

A tam

ironiczne oczy

podnoszą się do sufitu

który wie o mnie wszystko




MOC ZIELENI


 

MY - 21 (z książki - 2015 r.)

ŻYCIE WEWNĘTRZNE

   Mój Cień był jakiś osowiały. Nie śpieszył się nigdzie, nie ciągnął mnie na długie spacery jak zwykle. Prawie się nie odzywał.

   - Co jest? - spytałem w końcu.

   - Myślę - odparł Cień.

   I potoczyła się taka rozmowa:

   - A nad czym to?...

   - Zastanawiam się, czy mam życie wewnętrzne. Ty je masz?...

   - Mam. Każdy ma…

   - A ja nie mam. Moje życie jest płaskie, pojawiające się i znikające. Absolutnie zewnętrzne. Mało tego, wydaje mi się, że jestem odbiciem tylko twojego życia, ale także zewnętrznego…

   - Nie przesadzaj…

   -  Nie mówisz mi, co cię nurtuje w środku. Gadasz do mnie same banialuki, jakbym był dzieckiem. Skąd mam czerpać wzorce dla swojego życia wewnętrznego? Skąd?...

   Usiedliśmy wygodnie.

   Zacząłem mu opowiadać o moich życiowych rozterkach, wątpliwościach, niepokojach, strachach, wielkich zapytaniach w poszukiwaniu absolutnej prawdy.

   Cień słuchał w milczeniu…




W GLIWICACH


 

sobota, 26 października 2024

PORZĄDEK


 

BAJDOŁA - 84 (z książki - 2019 r.)

TALERZ

   Był w kredensie Bajdoły talerz z namalowanym krasnoludkiem, z którego nikomu nie wolno było jeść, nawet Bajgórowi.

   Raz w roku, siedemnastego grudnia, Bajdoła wyjmowała go i w samotności jadła żurek.

   Bajgór nigdy nie dowiedział się: dlaczego żurek, dlaczego siedemnastego grudnia i dlaczego z tego właśnie talerza.




Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

WĘDRÓWKI JEŻA I MRÓWKI - 84 (z książki - 2019 r.)

   - Jak tam twój cień? - spytała mrówka.

   - W porządku, słucha mnie - odparł jeż.

   - A ja z moim nie mogę się porozumieć. Jest zbyt mały - westchnęła mrówka.




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (3587) - MYŚLI Z KRAINY ZIELONEGO POJĘCIA

- Myślisz, że moda na poetów i meloniki wróci?...





W NIEBIE




 

Z NAJNOWSZEGO TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 R.

MIEJSCA

 

Odsunąłem się

zostawiłem dużo miejsca

dla innych

 

Patrzę na nich – 

nie zawsze jest bezpiecznie




MOC ZIELENI


 

MY - 20 (z książki - 2015 r.)

URODZINY

   Właściwie chciałem zapomnieć, ale mój cień mi przypomniał.

   - Wszystkiego najlepszego! Zdrowia, szczęścia, pomyślności! - zaczął zaraz, gdy się obudziłem.

   - Niby z jakiej okazji - udałem, że nie wiem.

   - Jak to, z jakiej? Urodziny…

  - Wielkie rzeczy, jest się z czego cieszyć…

   - Nie jesteś taki stary - pocieszył mnie Cień. - I życzę ci jeszcze, żebyś trochę przytył, bo niedługo wcale cię nie będzie widać…

   - No, wiesz? - oburzyłem się.

   - Przepraszam. Bądź sobie, jaki jesteś. A ty, czego mi życzysz? - spytał.

   - Życzę ci, abyś zawsze był duży, wyraźny i spotykał tylko same przyjazne cienie - powiedziałem uroczyście i zapaliłem wszystkie światła, jakie były w domu.

   A wieczorem piliśmy dobrą śliwowicę. Sami…