poniedziałek, 27 kwietnia 2020

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 66 (z książki)


WESOŁE MIASTECZKO

  Dzik Absur przypomniał sobie młode lata i przez dziurę w płocie dostał się do Wesołego Miasteczka, które zapraszało gości zgaszonym neonem z brakującą literą W.
   Ludzi na lekarstwo, bo dzień był pracujący. Trochę dzieci na wagarach, garstka emerytów i nałogowych strzelców wiatrówkowych.
   Chciał pojeździć na Diabelskim Młynie, ale on stał nieruchomo, bo nie znalazł chętnych. Zresztą Absur nie miał tyle pieniędzy, więc tylko strzelił sobie raz z wiatrówki w kaczkę  – nie trafił i popatrzył za darmo na kobietę bez głowy.
   - Smutne to Wesołe Miasteczko - westchnął i wrócił przez dziurę w płocie do weselszego świata, który – tak prawdę mówiąc – wcale nie był weselszy…



Z MOJEGO OKNA


W BARZE (2220)

- Co pan ostatnio ciekawego czytał? - zainteresował się barman.
- "Żywoty przyszłych bohaterów". Futurystyczne - odparłem.
- O! - zdziwił się barman.

ODBICIE


PYTANIA I ODPOWIEDZI

- Tato, mam szukać miłości?
- Szukanie nie pomoże, synu...

TEREN PRYWATNY


OGŁOSZENIA NAJDROBNIEJSZE (2108)

Kupię pilnie żelazko z duszą! Dobrze zapłacę! - Zuzanna Starecka, ul. Zygmunta 27/28

RZEŹBA MIEJSKA


KONTROLA OBYWATELSKA (1386)

- Halo! Dzień dobry! Kontrola Obywatelska!... Dzisiejsze hasło: BĘDZIE LEPIEJ!... Przywitajcie ładny, słoneczny dzień...

MOC ZIELENI


OSOBNE KARTKI - 96


… Światem rządzi nie prawda
tylko
rachunek prawdopodobieństwa,
który rzuca ludźmi
od ściany do ściany,
od przypadku do przypadku
albo
w ogóle z nich rezygnuje…



niedziela, 26 kwietnia 2020

RYSUNEK


NOWE (1248)

DONG - odgłos upadającej gospodarki.
APOL - apolityczny leśniczy.
MORESTON - porządek ogólny.

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



WRONOTY (1948)


- Niech pan pomyśli o powrocie - powiedział pan Jętek do sąsiada, który wybierał się do sklepu monopolowego.

W NIEBIE




HALO... (2593)

- Halo, Niebo?
- Słucham!
- Wy chyba znacie przyszłość?
- Do pewnego momentu...

RĘKOPIS STARANNY


WIERSZ Z TOMU "ADRES"



ŚWIAT DZIKA ABSURA - 65 (z książki)


KRANIEC ŚWIATA

   Dzikowi Absurowi wydawało się, że doszedł na kraniec świata.
   Różnił się od całej reszty, jaką znał. Miał inny kolor –  nieznany z tęczy, zapach powietrza też był nijaki i ta absolutna cisza, jakby wszystkie głosy gdzieś utonęły.
   Kot Mijuś dziwnie się zachowywał. Kręcił się w kółko i chciał wracać, skąd przyszli.
   Nagle Absur zdał sobie sprawę, że choć nie ma słońca na niebie, jest jasno.
   - Zmykajmy stąd. Nie podoba mi się to - powiedział, ale nogi nie chciały chodzić.
   Dopiero po jakimś czasie, nie bardzo wiedział jakim, wszystko wróciło do znanego mu obrazu świata: pokazała się tęcza, wzeszło słońce, poczuł smog i z dala odezwały się dzwony.
   - To jest pewnie początek świata. Koło się zamknęło - przyszło na myśl Absurowi, ale przecież wiedział, że to absurd.



Z MOJEGO OKNA


W BARZE (2219)

- Tak myślę. Siedzę dłużej w domu czy tutaj? - zastanawiałem się w barze.
- I co? - spytał barman.
- Pół na pół - odparłem.
- Sprawiedliwie...

POPRAWIANIE DRZEW


PYTANIA I ODPOWIEDZI (2195)

- Tato, jestem oburzony!
- Czym?
- Jeszcze nie wiem...

MUR OBRONNY