poniedziałek, 30 stycznia 2023

WEJŚCIE


 

KONTROLA OBYWATELSKA (2393)

 - Dobry wieczór! Kontrola Obywatelska!... Tłok obiektywnych przyczyn... Bez nerwów!...

OKNO NA ŚWIAT


 

JEŻ I MRÓWKA - 50 (z książki - 2014 r.)

   - Uważaj! W tym roku jest inwazja kleszczy - powiedziała mrówka do jeża.

   - Mam na nie sposób…

   - Jaki?

   - Gdy spotkam kleszcza, udaję pijanego. One nie znoszą alkoholu - odparł jeż.




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (2955)

 - Tyle ludzi wkoło, a jakoby nikogo nie było. Patrzą na wewnętrzne lustra…

W NIEBIE




 

HALO... (4200)

 - Halo, Ziemia?

- Tak, słucham!

- Zamykanie oczu nie wyostrzy twojego spojrzenia na rzeczywistość...

Z TOMU "NIEOSIĄGALNE" - 2022 R.



 

niedziela, 29 stycznia 2023

SPOJRZENIE


 

SNY NIEDOBUDZONE - 55 (z książki - 2015 r.)

EPIKUR

   Spotkałem Epikura.

   Szedł parkową alejką z dwiema młodymi kobietami i śmiał się głośno, zapewne z własnych beztroskich dowcipów.

   Gdy mnie zobaczył, pomachał ręką, a kiedy się zrównaliśmy, powiedział:

   - Chodź ze mną na figlowanie. Te dwie wspaniałe dziewczyny, to za dużo dla mnie starego. A jak wiesz z moich nauk – czym mniej masz, tym mniej pożądasz, im mniej pożądasz, tym jesteś bardziej szczęśliwy. A o to tylko w życiu naszym chodzi…

   Dziewczyny zachichotały, spojrzały na siebie porozumiewawczo i pobiegły w siną dal.

   Zostałem z Epikurem sam na sam. On w jakiejś wytartej tunice, ja w granatowym swetrze. W pustym parku – z drzew spadały nam pod nogi żółtawe już liście.

   - To nic. Co to ja mówiłem?... Aha, czym masz mniej, tym lepiej. Prawdziwe szczęście  nie lubi tłoku. Jesteś szczęśliwy? - spytał natarczywie.

   - No, jestem - odpowiedziałem niepewnie.

  Epikur poczęstował mnie papierosem. Zapaliliśmy. Zapomniałem, że od dwudziestu lat nie palę…




Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

W BARZE (3226)

 - Zegar dla mnie może nie istnieć. Zawsze wiem, która godzina - powiedział barman.

- A ja nigdy nie wiem - westchnąłem.

GLIWICKI RATUSZ


 

ZIELONOPEDIA - 222 (z książki - 2016 r.)

SOMMER LEONARDO (1886-1931) –

Niemiec z pochodzenia; trener byków przeznaczonych do walki, zawsze pokaleczony i obolały; pewnego dnia zbuntował się, rozpędził byki i wyemigrował na Wyspy Bahama, gdzie żył beztrosko do końca życia jako właściciel małego bistro.




W BESKIDZIE MAŁYM


 

KONTROLA OBYWATELSKA (2392)

 - Dzień dobry! Kontrola Obywatelska!... Ponieważ społeczeństwo miasta jest coraz zdrowsze, likwidujemy jeden szpital i trzy przychodnie...

ENERGIA


 

JEŻ I MRÓWKA - 49 (z książki - 2014 r.)

   - Byłeś kiedyś czelny? - spytała mrówka jeża.

   - Rzadko. A co?

   - Żuk gnojek powiedział mi wczoraj, że mam czelność iść przed nim…

   - Bezczelny!




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (2954)

- Prosty jak cep!

- Przyda się jeszcze na co dzień?...

W NIEBIE




 

HALO... (4199)

 - Halo, Niebo?

- Słucham!

- Jakaś kometa leci w stronę Ziemi.

- Ominie. Jeszcze nie czas...