STRACH
Strach siedział przez całą noc w wielkiej szafie, chowając się przed warczącą ciemnością. Zamknął oczy, zatkał uszy – nic nie pomagało.
Wyjrzał dopiero rankiem, kiedy usłyszał głos Odwagi:
- Nie bój się już. Słonko wróciło. Jest widno!...
- Uff! - odetchnął Strach i wyszedł ostrożnie z szafy.
Zobaczył uśmiechniętą Odwagę.
- Nie ma tu nic złego. Chodźmy na spacer, póki nie ma deszczowych chmur - powiedziała.
Wzięli się za ręce i poszli do wiosennego parku, rozglądając się wokoło…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz