ATOM
Dzik Absur nie mógł zasnąć. Wyczołgał się z szałasu, usiadł na trawie i jak zwykle zachwycił się rozgwieżdżonym niebem.
- Tam się musi dziać - powiedział do siebie. - Ciekawe, czy gdzieś są takie same światy jak nasz…
Zaczął liczyć gwiazdy.
Gdy doszedł do stu osiemdziesięciu, usnął na siedząco.
Śniło mu się, że jest atomem w dziku Absurze o numerze miliard sto osiemdziesiąt jeden…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz