- Nienawidzę zmywania - westchnął barman.
- Pomógłbym panu, ale też nie przepadam - odparłem. - Tylko zmywarka może nas uratować...
- Nienawidzę zmywania - westchnął barman.
- Pomógłbym panu, ale też nie przepadam - odparłem. - Tylko zmywarka może nas uratować...
- Dzień dobry! Kontrola Obywatelska!... Wiemy, że nas nie lubicie. Ale my tu nie jesteśmy, żeby nas lubić... Ręce umyte?...
- Wesoło ci dzisiaj, widzę - zauważył jeż.
- Bardzo.
Zdałam egzamin przed królową z wiedzy o altruizmie. Na piątkę - oznajmiła
dumnie mrówka.
ANKIETY
Stałem na Wielkim Rynku w niebieskim mundurze i zbierałem odpowiedzi na pytanie: CZY PAN (PANI) JEST ZADOWOLONY (ZADOWOLONA) Z ŻYCIA NA TYM ŚWIECIE?
Jedni uciekali ode mnie jak od diabła, inni
kłamali w żywe oczy, chwaląc wszystko, a niektórzy łapali mnie za guzik i długo
narzekali: na władze miasta, na chleb z zakalcem, na wysokie ceny cukru, na
niskie emerytury, na hałasującego za ścianą sąsiada, na nieżyczliwość bliźnich,
na straż miejską i w ogóle na niesprawiedliwość…
Tylko jeden człowiek w dżinsowej kurtce stał
długo koło mnie, nic nie mówiąc. W końcu odezwał się:
- Jestem bardzo zadowolony z życia na tym i
tamtym świecie, ale nie mógłby mnie pan poczęstować papierosem?
A ponieważ nie palę od dwudziestu lat,
odszedł, smutno kiwając głową…
- Zaszczepi się pan? - spytał ostrożnie barman.
- Oczywiście. Ale muszę się dowiedzieć, kiedy przed tym trzeba będzie odstawić moją brandy - odparłem.
- Tato, życie nawet mi się podoba, ale dlaczego tak się wlecze?
- Módl się, żeby płynęło jeszcze wolniej...
- Dobry wieczór! Kontrola Obywatelska!... Macie jeszcze jeden dodatkowy dzień wolny od pracy. A my?... Co my? W robocie...
- Kto to jest Telimena? - spytała mrówka jeża.
- Nie znam.
A co?...
- Bez
przerwy słyszę to imię koło naszego mrowiska - westchnęła mrówka. – Do
znudzenia…