wtorek, 26 czerwca 2018

HALO... (1925)

- Halo, Ziemia?
- Tak, słucham!
- Dzisiaj z tobą skaranie boskie...

SPLĄTANE


Z ŻYCIA DRZEW - OKNO


"INDIOMY" - ODC. 14 (Z KSIĄŻKI)


14

   Chciałem go zobaczyć przynajmniej. Ale był niewidzialny. A może był tym drzewem w kształcie domu, czy domem w kształcie drzewa?
   - No, dobrze. Mogę się zgodzić na próbę. Na pewno wam się nie nadam.
   - Pewnie, że na próbę - odparł głos, tym razem z daleka.
   - A jeśli się nie sprawdzę, to wrócę do mojego domu? - spytałem z nadzieją.
   - Nie wiem. Ale jak znam procedurę, to raczej nie. Będziesz odesłany do nicości…
   - To wszystko jest bez sensu! - zaprotestowałem.
   - Mój drogi, co jest sensem, a co nie, tylko my decydujemy. Teraz pośpij sobie trochę, otrząśnij się z nieprzyjemnych wrażeń. Potem powiem ci, co dalej…
   - Boże święty, zupełne wariactwo! - jęknąłem.
   - Zostaw bogów w spokoju, nie wypowiadaj nadaremno - skarcił mnie głos i zamilkł na dobre.
   Zdjąłem sweter, podłożyłem pod skołataną głowę i usiłowałem zasnąć, ale upragniony sen nie przychodził…




poniedziałek, 25 czerwca 2018

Z MOJEGO OKNA


W BARZE (1550)

- W mojej podświadomości włącza się nieraz alarm. Właściwie bez powodu - zauważył barman.
- U mnie włącza się świadomie codziennie. Z powodami - odparłem. - To męczące.

KOLORY LATA


PYTANIA I ODPOWIEDZI (1525)

- Tato, ciężko mi na duszy!
- Chciałbyś lekko?...

Z ŻYCIA DRZEW - MAPA


OGŁOSZENIA NAJDROBNIEJSZE (1438)

Ugotowałam gar bigosu. Zapraszam! - Ewelina Zatorska, ul. Zygmunta 6/19

DOM W GLIWICACH


KONTROLA OBYWATELSKA (715)

- Dzień dobry! Kontrola Obywatelska!... Dzisiaj DZIEŃ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA SŁOWO... Uważajcie...

KUKURYDZIANE


NOWE (577)

UKS - błąd w sztuce codziennego życia.
ZIRO - mniej niż zero.
ARUMA - forma lepsza od treści.

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



WRONOTY (1277)

- Chciałbyś mieć zamiast kolców rogi? - spytała nagle mrówka.
- No, coś ty! - żachnął się jeż.
- Och, spotkałem krowę z rogami. Bardzo mi się podobała.
- To sobie do niej idź!...
- Ale była za duża, stanowczo...

W NIEBIE




HALO... (1924)

- Halo, Niebo?
- Słucham!
- Nie mogę sobie poradzić z pewnym problemem.
- Może sam się rozwiąże. Zadzwoń jutro...

WIERZBA


niedziela, 24 czerwca 2018

PEJZAŻ PONURY


"INDIOMY" - ODC. 13 (Z KSIĄŻKI)


13
  
   Znowu znalazłem się w dziwnym miejscu!
   - Cholera jasna, wszystko rozgrywa mi się na zewnątrz. Nawet, jeśli  w tym uczestniczę - pomyślałem jakoś mgliście.
   Porozglądałem się. Kolorowy odrealniony pejzaż – niby miasta, niby lasu, niby pustyni. Obrazy, jakie kiedyś znałem, były dziwnie wymieszane.
   - Gdybym musiał to opisać, nie potrafiłbym…
   Stawiałem nieporadnie kroki, nogi miałem ołowiane. Z trudem oddychałem w niebieskich oparach.
   - Przecież miałem iść do miasta!... Po co?... Zapomniałem… Jakiś czynsz?... Gdzie mam pieniądze?... Co to są pieniądze? Kto je wymyślił i po co?...
   Doszedłem do drzewa, w kształcie wysokiego domu z pustymi oknami i usiadłem, zmęczony, jakbym szedł kilka kilometrów.
   - Nie chciałbyś współrządzić światem? - usłyszałem głos z góry.
   - Jakim światem? Tym? - zaśmiałem się mimo woli.
   - Tym, tamtym, wszystkimi jakie są…
   Głos przybliżał się i oddalał.
   - Ile jest tych światów? - spytałem.
   - Nieskończenie dużo…
   Zaśmiałem się jeszcze raz, a echo powtórzyło to kilka razy.
   - Nie wierzysz mi?...
   Głos był już blisko mnie, prawie przy lewym uchu.
   - Kim, do diabła, jesteś?...
   - Jak to, kim? Spotykałeś nas bez przerwy…
   - A, teraz rozumiem. To wszystko mi się śni?...
   - To nie sen. Możesz się uszczypnąć, poczujesz ból…
   Uszczypnąłem się w policzek, zabolało.
   - Ja chcę do domu! - krzyknąłem jak dziecko.
   - To już niemożliwe - usłyszałem. - Zostałeś wytypowany na kandydata. To od ciebie teraz będzie zależało, czy zostaniesz prawdziwym Indiomem.
   - Żarty! Ja, Indiomem?...
   - Już prawie jesteś…
   - A jeśli nie będę chciał? - jęknąłem.
   - Nie radzę. Możemy w jednej chwili zapędzić cię w niebyt. Taki bez ani jednego snu.
   - Ale jak ja będę wyglądał? Tak jak ty, bez kształtu?...
   Byłem już zrezygnowany.
   - Kształty są nieważne. Można je dowolnie tworzyć, zależnie od potrzeb i kaprysu.
   - Nie mam wyjścia?...
   - Masz. Dwa, mówiłem ci…
   Westchnąłem…




Z MOJEGO OKNA


W BARZE (1549)

- W człowieku najwięcej jest wody - powiedział barman, odkładając gazetę.
- Nawet w mojej brandy też jest woda - odparłem.
- Ale nie dolewałem...

PRACA


PYTANIA I ODPOWIEDZI (1524)

- Tato, gdy powie się A, to trzeba powiedzieć też B? 
- Znasz alfabet?
- Znam.
- Słucham...