poniedziałek, 23 lutego 2015

SZCZĘŚCIE - nowy wiersz

Gdy brakuje nieszczęścia
szczęście
wychodzi nieśmiało spod szafy
rozprostowuje kości
uśmiecha się do dnia
i ogrzewa nam dłonie

Jest dobrze
kiedy zło śpi

"366 DNI BAJDOŁY I BAJGÓRA"


POWRÓT BAJGÓRA (247)

BAJDOŁA: To smutne. Każdy człowiek jest gdzieś codzoziemcem.
BAJGÓR: Ja nieraz nawet dla siebie...

LINIA


DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 66 (z książki)

NADZIEJA
   Zupełnie przypadkiem dzikuska Absurdzica spotkała na placu targowym NADZIEJĘ. Była nie za duża, nie za mała...
   - W sam raz dla mnie - pomyślała.
   Już chciała ja złapać i wsadzić do koszyka z zakupami, ale ubiegła ją baba w zielonym kapelusiku, która wyskoczyła zza straganu z tanią marchewką i capnęła NADZIEJĘ dla siebie. Po krótkiej przegranej walce, lekko posiniaczona Absurdzica wróciła do domu beznadziejnie zawiedziona i wściekła.
   Dzik Absur i Absorudzik mieli wielkie szczęście, że przyszli późno ze swoich zajęć, kiedy dzikusce Absurdzicy trochę przeszło.




RYSUNEK


ECHA (252)

Miłość jest wierna, to ludzie zdradzają!

Z MOJEGO OKNA


W BARZE (329)

- Wszystko jest na jakąś miarę, nie uważa pan? - zastanawiał się barman.
- No i zależy, kto mierzy - dodałem.

W TATRACH


PYTANIA I ODPOWIEDZI (213)

- Tato, mogę zadać ci jeszcze jedno pytanie?
- Nie. Przekroczyłeś już limit, synu...

DRZEWO


WRONOTY (55)

- Noc może się kochać z dniem tylko wieczorami!

LIŚĆ


HALO... (751)

- Halo, Niebo?
- Słucham!
- Kto porobił te podziały, na miłość boską?
- No kto, jak nie wy sami...

NIEBO


PAPIEROWY TEATRZYK NA KRZYWEJ ŚCIANIE - 31

TINA:
Nic mi sie dzisiaj nie śniło!
BANTIN:
Mnie też.
NONTON:
Ja nie miewam w ogóle snów.
BALO:
O, to żal mi was. Ja co noc mam bajeczne sny. Kolorowe, z filmową akcją. Mówię wam - właściwie wcale nie muszę chodzić do kina.
TINA:
Opowiedz nam dzisiejszy.
BALO:
Nie mogę. Coś dziwnego. Zapominam o ich treści natychmiast, gdy się obudzę...

CDN

KWIATY


niedziela, 22 lutego 2015

ZMIANY - nowy wiersz

Nieustające zmiany
na Ziemi
potrzebują
ogromnej energii

Kiedy wyczerpie się
w magazynach słonecznych
zmienność uleci
gdzieś
bez nas
jak najdalej
od spokoju

LUSTRO LETNIE


POWRÓT BAJGÓRA (246)

BAJDOŁA: Nie odzywasz się?
BAJGÓR: Mówiłaś, żebym nie gadał głupot, a nic mądrego nie przychodzi mi do głowy...

DOM W GLIWICACH


DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 65 (z książki)

WIELKOŚĆ
   Bez przerwy mówiło się o tym wokoło i dzik Absur postanowił być wielkim. Najgorzej było z wyborem dziedziny. Być wielkim w dziedzinie atronomii? Odpada, za daleko... W dziedzinie medycyny? Za dużo praktyki... W dziedzinie ekonomii? Można wylądować w kryminale... W dziedzinie polityki? Nie dopuszczą... W dziedzinie sztuki i literatury? Nie opłaca się...
   Wybierał tak do wieczora, aż w końcu została mu dzikologia absurdalna.
   - Naprawdę, będę wielkim dziwnym dzikiem Absurem, bo nikt inny nie może nim być - pomyślał Absur i ułożył się do snu, aby już od samego rana zacząć drążyć swoją nietuzinkową dziedzinę.


Z MOJEGO OKNA


ECHA (251)

Pisanie poezji polega na skreślaniu!