wtorek, 3 lutego 2026

poniedziałek, 2 lutego 2026

MW - NIEDAWNO... (duch czuwający)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 77 (z książki - 2020 r.)

KULA

   - Świat ograniczony jest ramą z naszych zmysłów - pomyślał dzik Absur, kiedy patrzył na odchodzący dzień. - Co z tego, że wiemy o jego istnieniu poza tą ramą. Nie ma go dla nas,  gdy nie widzimy, nie słyszymy, nie czujemy?

   Absur westchnął.

   - A co z gwiazdami? Migotają nam, a one dawno mogą już nie istnieć…

   Zamknął oczy, ale czuł Ziemię pod sobą.

   - Jestem na wielkiej kuli!...

   Zaśmiał się, ale nikt go nie słyszał. Poza kotem Mijusiem, który i tak był w innym wymiarze…

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 158 (z książki - 2014 r.)

WIECZNOŚĆ

   - Idąc do ciebie, nagle poczułam wieczność - powiedziała mrówka.

   - Wieczność? -  zdziwił się jeż

   - Albo nieskończoność, jak wolisz. Zupełnie jakbym była połączona z nieosiągalną przeszłością i nieosiągalną przyszłością…

   - Jeszcze tego nie czuję - westchnął jeż. - Ale wieczorem będę próbował.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4038) - PORZĄDEK CODZIENNY - 2023 R.

UWAGA TAŃCZĄCY NA MOŚCIE!

Jutro wkracza ekipa remontowa! 

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK

NIC

 

Nic już nie wiem

 

Wszystko miesza się

jak w betoniarce

 

Nieraz tylko głowa

wysyła mi małe prawdy

które szybko ulatują

 

 

 

ZESZYT

 

W nocy przy moim tapczanie

na stercie książek

leży zamknięty zeszyt w kratkę

 

Czeka

na moje obudzenie

z jakimś wstydliwym wspomnieniem

którego nie zapiszę

 


 

NA WCZASACH


 

BAJKI KRÓTAJKI - 3 (z książki - 2019 r.)

ECHA

   W wielkim lesie – od najbliższego do najdalszego horyzontu – mieszkały echa z całego świata: głośne, ciche, wesołe, smutne, beztroskie, ponure, groźne, łagodne i jeszcze inne, o których nikt nie słyszał.

   Raz w roku, w pierwszą sobotę maja zbierały się wszystkie na polanie POD KSIĘŻYCEM W PEŁNI, aby wymienić się poglądami. Niestety był taki hałas, że żadne z nich niczego innego nie słyszało, tylko siebie.

   Nie miało to żadnego znaczenia dla wielkiego lasu, który szumiał po swojemu i trwał wiecznie.

 


 

OKNO NA ŚWIAT


 

OGŁOSZENIA DROBNE

Kolekcjonuję niepotrzebne nikomu myśli. Płacę gotówką!

niedziela, 1 lutego 2026

MW - NIEDAWNO... (mój przyjaciel: KBS 0890 - gdzieś na wycieczce w 1990 roku)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 76 (z książki - 2020 r.)

NIEBO

   Dzikowi Absurowi śniło się, że telefonuje do Nieba.

   - Halo, Niebo? - spytał nieśmiało.

   - Słucham! - odezwał się piskliwy głos, niezbyt grzeczny.

   - Czy muszę pamiętać wszystkie grzechy z przeszłości?...

   Chwila ciszy.

   - Z przyszłości nie musisz - powiedział ktoś od niechcenia.

   Absur usłyszał śpiewy chóralne, niezbyt składne.

   - Dzisiaj mamy święto, nie zawracaj nam głowy - zakończył inny głos, chyba anielski, może nie i wyłączył Absura.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 157 (z książki - 2014 r.)

Z PUSTEGO

   - Kret powiedział, że umiesz przesypywać z pustego w próżne. Co to znaczy? - spytała mrówka.

   - Nie wiem, co miał na myśli ten podziemny kretyn. Czy nie za często go spotykasz? - skrzywił się jeż.

   - No co? Jego główny kopiec jest na mojej ścieżce i muszę go obchodzić - speszyła się mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4037) - PORZĄDEK CODZIENNY - 2023 R.

ZABRAKŁO ROZUMU!!!

Następna dostawa w przyszłym roku!...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK

EGOIZM

 

Mój egoizm zestarzał się –

potrzebuje wsparcia

 

Może ktoś pożyczy mi

trochę swojego życia?

 

 

ZEGAR

 

Nie śpieszę się –

ukryty w stojącym zegarze

z dzieciństwa

 

Już dawno

uciekły z niego godziny

 

Nie wiadomo jak

nie wiadomo gdzie

 


 

ZIELONA DROGA


 

BAJKI KRÓTAJKI - 2 (z książki - 2019 r.)

PIF I PAF

   Pif i Paf byli zaciętymi wrogami od urodzenia, znanymi w całym krótajkowym świecie. Podgryzali się nawzajem, kopali dołki i w nie wpadali, wymyślali na siebie najgorsze kłamstwa.

   - Pif, Paf - słyszało się przez cały dzień i wszyscy mieli już ich dość.

   A oni swoje już od rana, z przerwą obiadową.

   Nikt nie wiedział, że raz w tygodniu, w środę Pif i Paf spotykali się ukradkiem poza miastem, siadali na zwalonym pniu i milczeli przyjacielsko do wieczora.

   W ten sposób ich wrogość odpoczywała.

   Być może kiedyś będzie już tak zmęczona, że odpocznie sobie przez cały tydzień, miesiąc, rok, a może nawet do końca świata.

 


 

W TATRACH LATEM


 

OGŁOSZENIA DZIWNE

 Wszystkie znaczone znaczenia są bez znaczenia!