ZABRAKŁO ROZUMU!!!
Następna dostawa w przyszłym roku!...
EGOIZM
Mój egoizm zestarzał się –
potrzebuje wsparcia
Może ktoś pożyczy mi
trochę swojego życia?
ZEGAR
Nie śpieszę się –
ukryty w stojącym zegarze
z dzieciństwa
Już dawno
uciekły z niego godziny
Nie wiadomo jak
nie wiadomo gdzie
PIF I PAF
Pif i Paf byli zaciętymi wrogami od urodzenia, znanymi w całym krótajkowym świecie. Podgryzali się nawzajem, kopali dołki i w nie wpadali, wymyślali na siebie najgorsze kłamstwa.
- Pif, Paf - słyszało się przez cały dzień i wszyscy mieli już ich dość.
A oni swoje już od rana, z przerwą obiadową.
Nikt nie wiedział, że raz w tygodniu, w środę Pif i Paf spotykali się ukradkiem poza miastem, siadali na zwalonym pniu i milczeli przyjacielsko do wieczora.
W ten sposób ich wrogość odpoczywała.
Być może kiedyś będzie już tak zmęczona, że odpocznie sobie przez cały tydzień, miesiąc, rok, a może nawet do końca świata.
RELATYWIZM
Dzik Absur spotkał na swej drodze zatwardziałego relatywistę, który usiłował go przekonać do swoich racji:
- W świecie, gdzie nic nie jest pewne, śmiesznie jest upierać się przy żelaznych poglądach…
- To kiedy pan przestanie upierać się przy swoim? - spytał go Absur.
- Ja to co innego. Tylko mój relatywizm jest prawdziwy - odparł zniecierpliwiony relatywista i odszedł z podniesionym czołem, względnie wysokim, ale w zależności, jak się na niego spojrzało.
- Moje wątpliwości też są względne - pomyślał dzik Absur i uśmiechnął się do swoich wolnych jak powietrze myśli…
- Potrafisz chodzić do góry nogami. Powiedz, jak wygląda stamtąd świat? – zaciekawił się jeż.
- Normalnie. Do dołu nogami - odparła mrówka.
TRAWA
W mojej
krainie zielonego pojęcia
nie muszę siać trawy –
sama rośnie
Nawet gdy ją skoszę
zawsze się odrodzi
kpiąc ze mnie przyjaźnie
Wieczna
NAJDŁUŻSZA
Była-żyła sobie bardzo długa bajka – zmęczona swoją długością i śniła codziennie o krótkiej sukience, krótkich smutkach, krótkim wysiłku oraz o długim spaniu.
Zazdrościła niedługim bajkom-krótajkom, które wesoło hasały pod słonecznym niebem na zielonej łące, a potem długo spały.
Niestety była najdłuższą bajką świata i musiała taką być do swojego bezkońca.
ŚNIEG
Spadł śnieg i dzik Absur dał się namówić do pracy w kotłowni.
- Będziemy mieli przez całą zimę ciepło - powiedział do kota Mijusia.
Niestety, po tygodniu wyrzucono go dyscyplinarnie, bo pewnej nocy zaspał, zapomniał dosypać węgla do pieca i w całej dzielnicy było zimno.
- Cholera jasna, człowiek ma prawo raz na jakiś czas zapomnieć - mówił do siebie, pokonując zaspę śnieżną. - Poszukam pracy w piekarni. Tam też zawsze jest ciepło…
MARZENIA
- Podobno ludzie mają jakieś marzenia. Słyszałeś? - powiedziała mrówka.
- Tak. To coś takiego, do czego nie mogą dojść normalnym sposobem - odparł jeż.