wtorek, 5 listopada 2024

WRONOTY (3597) - MYŚLI Z KRAINY ZIELONEGO POJĘCIA

- Moje marzenie? Być szatniarzem w piekle…




W NIEBIE




 

Z NAJNOWSZEGO TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 R.

TANIEC

 

Zaprosił mnie świat

do tańca

 

Nie pozwolił się objąć

w szaleńczym rytmie




JESIENNA RZEKA W MIĘŚCIE


 

MY - 30 (z książki - 2015 r.)

WESOŁE MIASTECZKO

   Przez jakiś czas unikaliśmy rozrywkowych tematów. Ale mój Cień stawał się momentami tak poważny, że robiło mi się go żal, bo wiedziałem: w głębi swej płaskiej istoty tęsknił do zabaw i beztroskiego wariactwa.

   Wieczorem znowu zaczął:

   - Nasz byt jest ulotny, jak światło, które, gdy się zastanowić, właściwie nie istnieje. Bo czy my, mój drogi, tak naprawdę istniejmy? Jesteśmy wytworami naszego myślenia i wyobraźni…

   Przerwałem mu.

   - Daj już spokój. Ubieram się i idziemy poszaleć do Wesołego Miasteczka!

   - O, Boże święty - jęknął ucieszony Cień. - Ale przecież jest już prawie noc.

   - Wczoraj otworzyli nocne Wesołe Miasteczko, tylko dla dorosłych - powiedziałem, prawie gotowy do wyjścia. - Idziesz?

   - No, pewnie. Przecież nie zostanę w domu bez ciebie. Będę uważał, żebyś nie wypadł z karuzeli - odparł Cień i pobiegł w stronę drzwi…




MOC ZIELENI


 

poniedziałek, 4 listopada 2024

MURY


 

BAJDOŁA - 93 (z książki - 2019 r.)

W BARZE

   Bajgór telefonował do Bajdoły z dalekiego baru. A ponieważ panował w nim półmrok, musiał długo wykręcać numer. Wreszcie, gdy połączył się z Bajdołą, nie mógł z nią rozmawiać, bo – jak to w barze – grzmiał stugłosowy gwar.

   Ale właściwie nie musiał nic mówić, bowiem Bajdoła wiedziała, co w takim miejscu i czasie Bajgór zwykle mówi. Kiedyś wypisała to wszystko na kartce i położyła obok telefonu.




Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

WĘDRÓWKI JEŻA I MRÓWKI - 95 (z książki - 2019 r.)

   - Chyba jakaś zakazana strefa. Czuję to - zauważyła mrówka.

   - Musimy tam wchodzić? Mało to innych miejsc? - jęknął jeż.

   - Mój drogi, co to za życie bez ryzyka - powiedziała mrówka.

   Jednak nie weszli, bo jakiś wielki strażnik przegonił ich, nawet bez legitymowania…

   - A mówiłem, a mówiłem? - jeż tryumfował, odganiając strach.




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (3596) - MYŚLI Z KRAINY ZIELONEGO POJĘCIA

Żeby wszystko było na swoim miejscu, musi być najpierw miejsce, a potem wszystko…




W NIEBIE




 

Z NAJNOWSZEGO TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 R.

FLET

 

Kupiłem za bezcen

na targu staroci

czarodziejski flet

 

Nie ma już nikogo

kto nauczyłby mnie

na nim grać




W GLIWICACH


 

MY - 29 (z książki - 2015 r.)

KAC

   Dzień był bezsłoneczny i przeddeszczowy. Leżałem ze strasznym kacem, Cień spał obok zwinięty w kłębek.  Po wczorajszych tańcach i swawolach w domu panował niebywały bałagan. Puste butelki w dziwnych miejscach, świece wypalone, krzesła w nieładzie, kanapki z łososiem niedojedzone, a czerwona żarówka nocna rozbita.

   Pierwszy przebudził się Cień.

   - Fajnie było w sumie - powiedział bez przekonania, przeciągając się.

   - Fajnie - przytaknąłem w półśnie.

   Trzeba było wstawać i trochę posprzątać.

   - A kto stłukł czerwoną żarówkę? - spytałem.

   - Przecież nie ja! - zaperzył się Cień. - Pamiętasz, co ty wyprawiałeś?

   - A pamiętasz, co ty?... Wszystko jedno. Czerwone światło nie przystoi na co dzień - stwierdziłem.

   Cień ziewnął.

   - Wiesz co? Jednak najlepiej, gdy jesteśmy sami…

  - No, jest trochę spokojniej - przyznałem mu rację i poszedłem kuśtykając do łazienki; a tam, nie wiadomo dlaczego, była zalana podłoga.

   - O, nie!...




RYSUNEK


 

niedziela, 3 listopada 2024

ZA MIASTEM


 

BAJDOŁA - 92 (z książki - 2019 r.)

W PRZEDSZKOLU

   - Chciałaś być kiedyś chłopcem? - spytał Bajgór Bajdoły podczas spaceru.

   - O tak. Kiedy byłam w przedszkolu. Ale tylko dlatego, że wam łatwiej siusiać.




Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

WĘDRÓWKI JEŻA I MRÓWKI - 94 (z książki - 2019 r.)

   - Co by było, gdyby nie było światła? - zastanawiała się rano mrówka.

   - Musiałoby nam wystarczyć światło wewnętrzne - odparł jeż.




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (3595) - MYŚLI Z KRAINY ZIELONEGO POJĘCIA

- Ta droga była kiedyś ścieżką, a tej ścieżki w ogóle nie było…




W NIEBIE




 

Z NAJNOWSZEGO TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 R.

MIŁOŚĆ

 

Są dni

kiedy nie widzę ciszy

i nie słyszę

mgły

 

Wołam wtedy na pomoc

moją pierwszą miłość –

nadaremnie

 

Pewnie nigdy jej nie było