- Moje marzenie? Być szatniarzem w piekle…
wtorek, 5 listopada 2024
MY - 30 (z książki - 2015 r.)
WESOŁE MIASTECZKO
Przez jakiś czas unikaliśmy rozrywkowych tematów. Ale mój Cień stawał się momentami tak poważny, że robiło mi się go żal, bo wiedziałem: w głębi swej płaskiej istoty tęsknił do zabaw i beztroskiego wariactwa.
Wieczorem znowu zaczął:
- Nasz byt jest ulotny, jak światło, które, gdy się zastanowić, właściwie nie istnieje. Bo czy my, mój drogi, tak naprawdę istniejmy? Jesteśmy wytworami naszego myślenia i wyobraźni…
Przerwałem mu.
- Daj już spokój. Ubieram się i idziemy poszaleć do Wesołego Miasteczka!
- O, Boże święty - jęknął ucieszony Cień. - Ale przecież jest już prawie noc.
- Wczoraj otworzyli nocne Wesołe Miasteczko, tylko dla dorosłych - powiedziałem, prawie gotowy do wyjścia. - Idziesz?
- No, pewnie. Przecież nie zostanę w domu bez ciebie. Będę uważał, żebyś nie wypadł z karuzeli - odparł Cień i pobiegł w stronę drzwi…
poniedziałek, 4 listopada 2024
BAJDOŁA - 93 (z książki - 2019 r.)
W BARZE
Bajgór telefonował do Bajdoły z dalekiego baru. A ponieważ panował w nim półmrok, musiał długo wykręcać numer. Wreszcie, gdy połączył się z Bajdołą, nie mógł z nią rozmawiać, bo – jak to w barze – grzmiał stugłosowy gwar.
Ale właściwie nie musiał nic mówić, bowiem
Bajdoła wiedziała, co w takim miejscu i czasie Bajgór zwykle mówi. Kiedyś
wypisała to wszystko na kartce i położyła obok telefonu.
WĘDRÓWKI JEŻA I MRÓWKI - 95 (z książki - 2019 r.)
- Chyba jakaś zakazana strefa. Czuję to - zauważyła mrówka.
- Musimy
tam wchodzić? Mało to innych miejsc? - jęknął jeż.
- Mój
drogi, co to za życie bez ryzyka - powiedziała mrówka.
Jednak nie
weszli, bo jakiś wielki strażnik przegonił ich, nawet bez legitymowania…
- A
mówiłem, a mówiłem? - jeż tryumfował, odganiając strach.
Z NAJNOWSZEGO TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 R.
FLET
Kupiłem za bezcen
na targu staroci
czarodziejski flet
Nie ma już nikogo
kto nauczyłby mnie
na nim grać
MY - 29 (z książki - 2015 r.)
KAC
Dzień był bezsłoneczny i przeddeszczowy. Leżałem ze strasznym kacem, Cień spał obok zwinięty w kłębek. Po wczorajszych tańcach i swawolach w domu panował niebywały bałagan. Puste butelki w dziwnych miejscach, świece wypalone, krzesła w nieładzie, kanapki z łososiem niedojedzone, a czerwona żarówka nocna rozbita.
Pierwszy przebudził się Cień.
- Fajnie było w sumie - powiedział bez przekonania, przeciągając się.
- Fajnie - przytaknąłem w półśnie.
Trzeba było wstawać i trochę posprzątać.
- A kto stłukł czerwoną żarówkę? - spytałem.
- Przecież nie ja! - zaperzył się Cień. - Pamiętasz, co ty wyprawiałeś?
- A pamiętasz, co ty?... Wszystko jedno. Czerwone światło nie przystoi na co dzień - stwierdziłem.
Cień ziewnął.
- Wiesz co? Jednak najlepiej, gdy jesteśmy sami…
- No, jest trochę spokojniej - przyznałem mu rację i poszedłem kuśtykając do łazienki; a tam, nie wiadomo dlaczego, była zalana podłoga.
- O, nie!...
niedziela, 3 listopada 2024
BAJDOŁA - 92 (z książki - 2019 r.)
W PRZEDSZKOLU
- Chciałaś być kiedyś chłopcem? - spytał Bajgór Bajdoły podczas spaceru.
- O tak. Kiedy byłam w przedszkolu. Ale
tylko dlatego, że wam łatwiej siusiać.
WĘDRÓWKI JEŻA I MRÓWKI - 94 (z książki - 2019 r.)
- Co by było, gdyby nie było światła? - zastanawiała się rano mrówka.
- Musiałoby
nam wystarczyć światło wewnętrzne - odparł jeż.
Z NAJNOWSZEGO TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 R.
MIŁOŚĆ
Są dni
kiedy nie widzę ciszy
i nie słyszę
mgły
Wołam wtedy na pomoc
moją pierwszą miłość –
nadaremnie
Pewnie nigdy jej nie było






