piątek, 2 czerwca 2023

SPOJRZENIE


 

TEATR SENNY - 4 (z książki - 2012 r.)

WYMIARY

   TRZY WYMIARY: wschód-zachód, północ-południe, dół-góra -  wzięły mnie w objęcia, nie do ucieczki. Byłem w klatce wielkiej jak Ziemia, albo  mikroskopijnej jak jeden z atomów mojego włosa…

   Tuż przed porankiem, starym kindżałem, który wisi nad moim łóżkiem, wyrąbałem otwór w suficie i pomknąłem W NICOŚĆ, trzymając się ogona CZASOPRZESTRZENI, prawie z prędkością światła - osiągalną tylko przez BOGA…

   Ale kiedy obudziło mnie stukanie sąsiada z dołu, któremu woda z mojej łazienki zalała mieszkanie, nic już nie pamiętałem z tej kosmicznej podróży.




Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

W BARZE (3350)

 - U mnie od jutra dodatkowa opłata za muzykę - powiedział barman.

- Za Mozarta też? - spytałem.

- Dla pana za darmo...

DOM W GLIWICACH


 

SŁOWNIK ZIELONEGO POJĘCIA - 80 (z książki - 2014 r.)

OAZA

Niezbędna  w życiu na pustyni. Albo w hałaśliwym życiu.

 

OBCAS

U mężczyzn zazwyczaj mniejszy. Świetne miejsce na mikrofon u szpiega.

 

OBCY

Nie zawsze musi być wrogiem. Może nas nauczyć za darmo języka obcego.

 

OBECNY

U mojej szkole mówiło się też: JESTEM!

 

OBIAD

Ważny obrzęd w życiu rodzinnym. Zazwyczaj nie wystawny.

 

OBIEKTYWNY

Wróg SUBIEKTYWNEGO. Nigdy się nie dogadają.

 

OBOK

Nie zawsze stać tam bezpieczniej. Nieraz w oku cyklonu spokojniej.

 

OBRĄCZKA

Symbol słodkiej zależności.

 

OBRONA

Według niektórych mądrali – najlepszą obroną jest atak.

 

OBSADA

Pole bitwy w teatrze, przed każdą premierą.

 

OCEANY

Siedemdziesiąt procent kuli ziemskiej. Kolebka życia.

 

OCH!

Och, jak pięknie kołysać się wśród fal… (z jakiejś operetki)




RYSUNEK


 

KONTROLA OBYWATELSKA (2516)

 - Dobry wieczór! Kontrola Obywatelska!... Cholera jasna. Nie dali mi ustawowego urlopu. Robota i robota...

ZA MIASTEM


 

czwartek, 1 czerwca 2023

JEŻ I MRÓWKA - 171 (z książki - 2014 r.

   - Wyobraź sobie, że w nocy nad mrowiskiem rozjaśniła się łuna. Myślałam, że to UFO - zaczęła opowiadać mrówka.

   - I co, i co? - zaciekawił się jeż.

   - A to jakiś dureń szukał w nocy grzybów czy czegoś - zakończyła mrówka.




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (3077)

- Sokratesie, nie pij tego!

- Co mi tam. Nicość nie istnieje

W NIEBIE




 

HALO... (4323)

 - Halo, Ziemia? 

- Tak, słucham!

- Uważaj na fałszywe prawdy.

- Uważam, ale nie łatwo...

Z TOMU "SPACER" - 2014 R.






 


ŻYCIE W MIEŚCIE


 

TEATR SENNY - 3 (z książki - 2012 r.)

ZAGŁADA

   Nad światem zawisła zagłada.

   Czułem to całą swoją istotą. KONIEC NASZEJ ZIEMI! Ale kiedy? Dzisiaj, jutro, za tydzień? Wiedziałem  tylko, że niedługo. Słońce świeciło inaczej niż zwykle, jakimś czerwonym kolorem. I ten głos wiatru – przeraźliwy, wyjący na pomoc, szukający jak oszalały swojego początku…

   To byłem ja! Byłem bezcielesnym wichrem, pędzącym do innego miejsca, silny, łamiący konary drzew i przewracający płoty…

   Okrążyłem świat, dotykając wszystkich ludzi i zdmuchnąłem z nich  myśli, złe i dobre – już nie wiedzieli nawet, że istnieją.

   Wreszcie dotarłem do ostatniego miejsca na Ziemi, w najdzikszym zakamarku i ujrzałem SIEBIE siedzącego na kamieniu, z rozwianymi włosami…

   Wiatr ucichł, zamarł, spadł razem z kurzem i piaskiem. Zniknął. Myśli powoli wracały do ludzi -  najpierw dobre, potem złe.

   A do mnie przyszła pewność, że ŚWIAT ZOSTAŁ URATOWANY!




Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

W BARZE

 - Podziały i zjednoczenia - powiedział barman, odkładając gazetę.

- Zjednoczenia i podziały - odparłem.