- Och, mieć na własność bezludną wyspę, nie za dużą, nie za małą i móc w każdej chwili na nią wrócić, uciekając z ludzkiego zgiełku…
czwartek, 3 czerwca 2021
HALO... (2295)
- Halo, Ziemia?
- Tak, słucham
- Jesteś jakiś niewyraźny. Piłeś?
- Nie. Martwię się przyszłością...
PLANETA BARW - 30 (z książki - 2021)
POMARAŃCZOWI
Odkąd Księżyc świecił na różowym Niebie, Pomarańczowcy nie mogli spać. Zaprzyjaźnili się z pomarańczowym wędrowcem, rozmawiali z nim – tak im się przynajmniej wydawało.
Pewnej nocy
stała się najdziwniejsza rzecz w całej historii Planety Barw: POMARAŃCZOWY
KSIĘŻYC DAŁ POMARAŃCZOWCOM TAKĄ MOC, ŻE POTRAFILI LATAĆ! Ale tylko od zmroku do
rana…
Mogli teraz
bez żadnego wysiłku szybować bezgłośnie nad uśpioną planetą, podziwiając jej
piękno, oświetlone pomarańczową poświatą Księżyca.
Inni
Kolorasowie mogli tylko o tym śnić w swoich kolorowych snach.
wtorek, 1 czerwca 2021
MY - 74 (z książki - 2015 r.)
WŚCIBSKA SĄSIADKA
Mieliśmy po dziurki w nosie naszej wścibskiej sąsiadki, która podsłuchiwała nas namiętnie i plotkowała na mój temat, gdzie tylko mogła. Często otwierałem znienacka drzwi – prawie zawsze stała pod nimi, udając, że sprząta korytarz.
Wreszcie mój Cień wymyślił na nią lekarstwo.
- Rozmawiajmy tak, aby myślała, że jesteśmy gangsterami z mafii…
Zgodziłem się, rozbawiony.
Siedliśmy wygodnie w przedpokoju i zaczęliśmy:
CIEŃ: Ale kwiczał, kiedy strzeliłem mu w kolano!
JA: Mówiłem, do cholery, że masz mu tylko postrzelić łapę!
CIEŃ: W kolano bardziej boli!
JA: No, tak, może masz rację!
CIEŃ: Ciekawe, czy odda nam te milion dolców!
JA: Niech tylko spróbuje nie oddać!
CIEŃ: Przestrzelę mu drugie kolano!
JA: Trzeciego nie ma!
CIEŃ: To mu naruszę łapę, potem drugą. A jak nie odda, to wiadomo!
JA: Zgadzam się. Ale musimy uważać na szpicli!
CIEŃ: Musimy!
JA: Niech wiedzą, co z nimi zrobimy!
CIEŃ: Najpierw kolanka, potem łapki, he, he…
I tak gadaliśmy z godzinę.
Po dwóch godzinach przyjechała policja w kamizelkach kuloodpornych, wywaliła drzwi i wrzuciła do mieszkania granat hukowy…
W BARZE (2621)
- Niech pan sobie wyobrazi, że kiedyś byłem leworęcznym - powiedział barman po chwili zadumy. - I zupełnie nagle stałem się praworęcznym.
- Coś niebywałego - zdziwiłem się.
- I to bez zmiany głównych poglądów - dodał barman.
PYTANIA I ODPOWIEDZI (2597)
- Tato, co jest ważniejsze na świecie: trójkąt czy koło?
- A co jest ważniejsze: powietrze czy woda?
KONTROLA OBYWATELSKA (1787)
- Dzień dobry! Kontrola Obywatelska!... Kontrola kontrolą, ale usiąść na chwilę trzeba. Nie jesteśmy maszynami...
PNIAK - 44 (z książki - 2017 r.)
- Życie nie jest lekkie - westchnęła mrówka.
- A co ja
mam powiedzieć przy swojej wadze? - powiedział jeż.
WRONOTY (2349)
WIECZORNA ROZMOWA Z CZASEM:
- Zwolnij! Nie uciekaj mi!
- Muszę pędzić. Za dużo was do obsłużenia…
PLANETA BARW - 29 (z książki - 2021 r,)
DZIEŃ ZAMIANY
Mniej więcej w środku roku uroczyście ogłaszano DZIEŃ ZAMIANY!
Biły
wszystkie dzwony czasu: dzień-dzień, dzień-dzień! Roześmiani Kolorasowie
gromadzili się na ulicach z rękami pełnymi ulubionych przedmiotów, aby wymienić
je na nowe, które do tej pory należały do innych. Dzieci wymieniały się
ukochanymi maskotkami i ulubionymi zabawkami…
Niektórzy,
najbardziej rozbawieni, oddawali nawet na ten jeden dzień swoje kolory. Na
przykład: Zieloni Różowcom, Szaryki Żółtowcom, Złotniki Srebrnikom, Brunatniki
Szafirkom. I odwrotnie… Tylko Czarnkowie skąpili swoich czarności i z
nikim się nimi nie zamieniali.
Tak to
trwało do późnego wieczora, kiedy zaszły Słońca i wyjrzał Księżyc, a ostatnie
dźwięki dzwonów ogłosiły czas na sen…




