poniedziałek, 3 grudnia 2012

WĘDRÓWKA

Wziąłem do ręki nóż
naostrzyłem na piaskowej osełce
i poszedłem na wojnę
Idę
Idę lasami górami
przepływam rzeki
Idę na spotkanie z moim wrogiem
Idę do niego bez nienawiści
bez złości
bez planów
nie mam armat i generałów
Moimi genarałami i armatami
jest nóż naostrzony na piaskowej osełce

Niedawno odpoczywając na rozdrożu
złamałem ostrze -
został tylko trzonek
Idę dalej 
na wojnę z moim wrogiem

                                                7 I 1964 r.

WIDOK NA NIEBO - JESIEŃ 2012


OGŁOSZENIA DROBNE I TROCHĘ WIĘKSZE (747)

747
Biuro Podróży LUNA udziela też kredytów na wszelkie podróże po kraju i po świecie pod zastaw samochodów, mieszkań i domów. Niski stosunkowo procent! Kontakt: luna@gmail.pl

LAS W BESKIDZIE MAŁYM


DRZWI (207)

Puk, puk, puk!
- Kto tam?
- Sto lat, sto lat!
- Dziekuję. Ale ja mam dopiero 95!...

ELEKTRONIKA POJAZDOWA


KOŃCE

Gdyby wszystkie końce świata powiązać ze sobą, to i tak nie będzie z tego wieczności!

NA ULICY


ROZMOWY MAZYKA I UFFA (636)

636
MAZYK: Wiem, że wiesz, ale nie wiem, czy wiesz, że już od wczoraj jest to nieaktualne!
UFF: Wyobraź sobie, że wiem...

GLIWICKI RATUSZ - ZAWSZE PIĘKNY


ODPOWIEDZI REDAKCYJNE (12)

Szanowny Panie Antoni!
   Niestety, nie potrafimy Panu autorytatywnie powiedzieć, czy bank, w którym trzyma pan oszczędności, jest godny wiary. Na wszelki wypadek radzimy wycofać wkład i zainwestować w gaz łupkowy lub w jakiś inny perspektywiczny przemysł. A najbardziej radzimy przeznaczyć te pieniądze na podróż dookoła świata autostopem. To co Pan zobaczy i przeżyje, nikt Panu nie odbierze.
   Z życzliwością!
                                Redaktor MW

W DOLINIE KOŚCIELISKIEJ - LATO 2012


niedziela, 2 grudnia 2012

KOMU

komu serce
komu wieżę z sercem
komu

komu kwiaty
komu wodę
komu noc
komu piasek w oczy
komu

nie zabijać
nie pomagać
nie podawać
komu komu

komu rękę
komu sznur
komu nóż
komu chleb
komu komu

komu mnie

                                       30 I 1965 r.

DRZEWO


DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA (110)

110
   W każdą sobotę dzik Absur był niebywale wściekły, albowiem wszystkie krowy wywożono na weekend w celach rekreacyjnych (Konwencja Praw Zwierząt - Par.18, ust.7).
   Dzik Absur musiał więc pić wodę z miodem, której raczej nie znosił!

JASNA GÓRA


OGŁOSZENIA DROBNE I TROCHĘ WIĘKSZE (746)

746
Kiosk Ogólnospożywczy ECHO (ul. Zygmunta 18) oferuje produkty niczym niezmodyfikowane. Uwaga! Mleko prawie prosto od krowy w każdy poniedziałek!

RYSUNEK Z MODRZEWIEM


DRZWI (206)

206
Puk, puk, puk!
- Kto tam?
- Spowolnienie gospodarki!
- A mnie się akurat nigdzie nie spieszy...

JESIEŃ W MIEŚCIE


ROZMOWY MAZYKA I UFFA (635)

635
MAZYK: A jaki twój zmysł jest najlepszy i najostrzejszy?
UFF: Zmysł ciekawości...

LOT


ODPOWIEDZI REDAKCYJNE (11)

Panie Zygmuncie!
   Całkowicie Pana rozumiemy, a nawet współczujemy Panu. Wydaje nam się jednak, że najlepszą bronią na powiedzenie w Pańską stronę: TY DZWONIE ZYGMUNTA - będzie szeroki, rozbrajający uśmiech. Jesteśmy przekonani, że to pomoże zamknąć się wszystkim dowcipnisiom na Pana drodze.
   Życzymy powodzenia!
                                      Redaktor MW

PŁASZCZYZNA JESIENNA


sobota, 1 grudnia 2012

BYŁEM DWUNASTY

Byłem dwnunasty
Święty Piotr klepnął mnie w ramię
i znalazłem się w Niebie
Tego za mną
strącił do piekła

Na chmurze ujrzałem latarnię
pod którą siusiał pies
Przechodzący anioł pogroził mu palcem
Pies uciekł
Anioł skinął na mnie
Podszedłem
Kazał pocałować w skrzydło
Pocałowałem
Kazał mi się ukłonić
Ukłoniłem
Kazał powiedzieć - hosanna
Powiedziałem

Anioł odszedł
Ja zostałem pod latarnią
na zawsze

                                                     7 I 1964 r.