poniedziałek, 13 czerwca 2011

"KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA" (26)

* * *
- Starczy numerów dla wszystkich?

* * *
- Dam ci kawałek mojego życia. Oddasz, kiedy będziesz mógł.

* * *
- Ogłosimy, że zwyciężyłeś, ale trzeba ci zmienić imię Goliata na Dawida!

* * *
- Siadę na kamieniu i potrwam jakiś czas...

* * *
- NIC nie znaczy nic, ale co by było, gdyby go nie było?!

* * *
- Doszło do wypadku z powodu zbiegu okoliczności...

* * *
- Dlaczego rzeki mądrości i głupoty wypływają z tego samego źródła?

* * *
- Jeśli zerwiesz tę lilię, zwiędnie. Jeśli nie zerwiesz, też...

* * *
- Chcesz stawiać ślady przed sobą?

* * *
Zero nie ma początku i końca, tylko środek!

* * *
- To jest piękne, ale czy prawdziwe? A jeśli prawdziwe, czy trwałe? A trwałe na jak długo? I według jakiej miary?...

* * *
A sens absolutny pędzi już do nas z prędkością światła...

KALENDARZ - POWRÓT DO DZISIAJ

DAMA Z ŁASICZKĄ - ZA SZYBĄ

ŚWIEŻE KŁOSY

POWTÓRKA - "366 DNI BAJDOŁY I BAJGÓRA" (Odc.19)

DZIEŃ 42 - 1 V
   Był piękny, słoneczny dzień. Zieleń rozpełzła się już po drzewach i krzakach. Brakowało wiatru - pachniało spalinami, bzem i świątecznymi perfumami.
   - Wiesz, co zawsze robiłem 1 maja? - spytał Bajgór Bajdołę, gdy spacerowali środkiem miasta.
   - Skąd mam wiedzieć, staruszku?
   - Pierwszy raz w roku jadłem lody!
   Więc poszli na lody, ale po drodze Bajdoła przypomniała sobie, że boli ją gardło i wypili po filiżance czekolady na gorąco.
   - To nie to samo - pomyślał Bajgór.

DZIEŃ 43 - 2 V
   Dawno temu Bajgór otrzymał w spadku po swoim najlepszym przyjacielu ogromne dębowe biurko o lwich łapach, z blatem metr na dwa, z przepastnymi szafkami po bokach i z nieskończenie głęboką szufladą w środku. W lewej szafce znajdowało się tajne archiwum Bajgóra, w prawej -  barek, zazwyczaj pusty. A w szufladzie było chowane WSZYSTKO.

niedziela, 12 czerwca 2011

ZAMEK Z RÓŻĄ

MIŁOŚĆ DRZEW

JĘCZMIENNY WIATR

ANIOŁEK-FIOŁEK

"KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA" (25)

* * *
- Czy moje wystające łopatki są pozostałością ptaka czy anioła?

* * *
- Gdzie właściwie jest ta druga połowa północy?

* * *
- Zbliżamy się do finału. Niech te stare baletnice tańczą w ostatnim rzędzie!

* * *
- Niepotrzebnie wszedłeś do tej piramidy, teraz musisz poczekać, aż czas ją rozsypie w pył...

* * *
- Ile razy słyszę swoje nazwisko, chcę biec do tablicy!

* * *
- Nie będę spełniał moich marzeń pod przymusem!

* * *
- Bunt niewolników? Dać im wszystkim przywództwo!...

* * *
- Dzieci moich myśli spotykają się, z kim chcą i nie zawsze wracają na noc...

Z ŻYCIA CHMUR


POWTÓRKA - "366 DNI BAJDOŁY I BAJGÓRA" (Odc. 18)

DZIEŃ 41 - 30 IV
   Wędrowali przez budzący się las.
   - To niesprawiedliwe - powiedziała Bajdoła, trzymając Bajgóra za rękę. - Zwierzęta mogą się poruszać, a biedne rośliny są przymurowane do ziemi.
   - Mylisz się - zamądrzył Bajgór. - Rośliny stale wędrują i to na ogromną odległość...
   Otworzył szufladę z wiadomościami.
   - Otóż one same nie zmieniają miejsca, lecz wytwarzane przez nie diaspory.
   - Diaspory?
   - To znaczy takie organy jak: zarodniki, owoce i rozmnóżki... Rozłączają się one od rośliny macierzystej...
   - Jak dzieci - pomyslała Bajdoła.
   - I zostaną przenoszone przez zwierzęta, wiatr, wodę.
   - Przynieś mi jutro tę książkę.
   - Nie mogę. To stary podręcznik ze szkoły. Właśnie wczoraj dałem go na makulaturę synowi sąsiada.
  

sobota, 11 czerwca 2011

ŚCIEŻKA DONIKĄD

TYLE LINII W ŻYCIU...

BEZ DESZCZU

"KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA" (24)

* * *
- Halo, Piekło?
- Słucham!
- Kiedy moje kaloryfery będą wreszcie ciepłe?!

* * *
- Żeby nie było problemu, trzeba go najpierw stworzyć!

* * *
- Halo, Ziemia?
- Tak, słucham...
- To nie kołdra jest za krótka, to ty jesteś za duży!

* * *
- Wszystko już było? Dlaczego ja o tym nie wiem?

* * *
- Wąska ta kładka, a tam w dole ogień piekielny!

* * *
- Jest mi dobrze, ale nie jestem szczęśliwy...
- Jestem szczęśliwy, ale nie jest mi dobrze...

* * *
- Jeśli umrę z nudów, pochowajcie mnie w Wesołym Miasteczku!

* * *
A za oknem, na podwórku dzieci bawią się w wojenkę...

* * *
- Wstań z klęczek, będę się przed tobą spowiadał.

* * *
- Mój żółw idzie w stronę przepaści. Może zdążę zbudować mur?

* * *
- Michał Anioł jest moim aniołem stróżem tylko 29 września!

* * *
- Błądzę. Ale ile poznałem nowych miejsc!

KONKURS: A CO TO?

OTWARTE DRZWI NA SIKORNIKU

DIALOG

POWTÓRKA - "366 DNI BAJDOŁY I BAJGÓRA" (Odc. 17)

DZIEŃ 40 - 29 IV
   Bajdoła nigdy nie mówiła o swoich urodzinach i Bajgór próbował zgadnąć, spod jakiego jest znaku.
   - Spod Bliźniąt?
   - Zwariowałeś? Ty jesteś Bliźniakiem - zaśmiała się Bajdoła . - Chyba się różnimy?
   - Panna?
   - Nie jestem taka porządna, mój drogi.
   - Byk?
   - Byk by cię zaraz pokonał.
   - Wodnik?... Ryba! Pasujesz mi na Rybę...
   - Raczej nie!
   - Chyba nie jesteś Skorpionem, Boże wielki!
   - Nie jestem...
   Bajgór wymienił resztę znaków zodiaku; za każdym razem Bajdoła odpowiadała NIE.
   - W ogóle się nie urodziłaś?
   - Zgadłeś. Bingo!... Jestem twoim snem - powiedziała Bajdoła zanim zniknęła w łazience. Ale kiedy Bajgór się obudził, znowu była, a Bingo przyjaźnie merdał ogonem.

NIEBO (I)




"KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA" (23)

* * *
- Tato, posadź mnie na sanki i zawieź do ciepłych krajów!

* * *
- Dzisiaj nie poznałem nowego człowieka. O dwa życia mniej!

* * *
- A skąd ty wiesz, że to drzewo nic nie czuje? - spytał rzeźnik drwala.

* * *
- Jestem sztandarem!
- A ja wiatrem!

* * *
- Zawsze znajdzie się ktoś, kto powie ci, że jesteś mu niepotrzebny!

* * *
- Przecież płynę, a Niagara jest dopiero za dwa metry...

* * *
- Myślisz, że mieszając te kolory, stworzysz zupełnie nowy?

* * *
- A skąd wiesz, że w głębi serca jesteś taki sam?

* * *
- Kupiłem sobie wycieczkę na skraj świata i okazało się, że to ucieczka!

* * *
- Cudze myśli możesz złowić tylko swoimi!

ŚWIĘTE

DRZEWOZWIERZ

KTO KUPI BUDKĘ?