środa, 27 grudnia 2017

CIEŃ MW


MY - 3

W PARKU

   Siedzieliśmy w parku na ławce. Wystawiałem twarz ku słońcu.
   - Jak to jest? - usłyszałem głos mojego Cienia. - Czy mógłbym być cieniem tamtego drzewa, tej ławki, tamtej kobiety z wózkiem?...
   Ziewnąłem.
   - Nie mógłbyś. Jesteś moim i tylko moim. Ja też nie mogę być drzewem, ławką, kobietą, wózkiem. A właściwie…
   - Spróbuję - przerwał mi mój Cień, pognał do cienia kobiety.
  I  dostał po pysku…


Z MOJEGO OKNA



W BARZE (1374)

- Myśli pan, że krzyżowanie się świadomości istnienia jest przypadkowe? - zastanawiał się barman.
- Oczywiście - odparłem. - Pamiętam, jak wybrałem ten bar zupełnym przypadkiem...

Z ŻYCIA DRZEW


PYTANIA I ODPOWIEDZI (1349)

- Tato, byłeś kiedyś w labiryncie?
- Jestem cały czas...

ZIELONY DYM


OGŁOSZENIA NAJDROBNIEJSZE (1262)

Skutecznie oduczam kłótliwości! Dyplomowana psycholog! - Joana Rac, ul. Zygmunta 17/61

PRACA


KONTROLA OBYWATELSKA (539)

- Dobry wieczór! Kontrola Obywatelska!... Ogłaszamy otwarty konkurs na nowy hymn naszego miasta. Forma i rytm dowolne...

PRZEWODNICZKA


NOWE (401)

LUKSIR - luksus na pokaz.
YAKS - jazda saniami latem.
ZARIK - potem.

TATRY - LATO


WRONOTY (1101)

Pan Jętek jęknął:
- Zawsze zaczynam od porządku, który potem się nawarstwia i robi się z tego bałagan...

W NIEBIE




HALO... (1748)

- Halo, Ziemia?
- Tak, słucham!
- Uważamy, że macie za dużo świąt. Nawet u nas nie ma tyle...

Z ŻYCIA KAMIENI


wtorek, 26 grudnia 2017

CIEŃ MW


MY - 2

WIECZOREM
 
  Wieczorem zapaliłem dużą woskową świecę o przyjemnym zapachu i pogadaliśmy przy dobrym winie do późna. Momentami burzliwie. Cień nie zgadzał się ze mną w wielu sprawach, zwłaszcza w światopoglądowych. Miotał się po ścianie, o mało nie strącając licznych portretów, namalowanych przez przyjaciół plastyków.
   Najbardziej nie podobało mu się moje pesymistyczne spojrzenie na przemijalność życia i w ogóle świata.
   - Wiadomo, że wszystko przemija. I dobrze. Świat ma stać nieruchomo w miejscu? Wyobrażasz sobie, co by się działo? Wszystko by się podusiło od nadmiaru - prawie krzyczał, aż bałem się, że wścibska sąsiadka zacznie stukać w ścianę.
   - Przestań już pić wino - powiedziałem łagodnie. - Nie denerwuj się. Wiadomo. Ty nigdy nie przeminiesz. Cienie są  nieśmiertelne…
   Zamilkł. Po chwili rzekł cicho:
   - No, byłoby mi smutno bez ciebie. Postaram się też przeminąć…
   I łyknął ostatnie krople czerwonego wina z południowej Francji.
   A ja zdmuchnąłem świecę…



Z MOJEGO OKNA


W BARZE (1373)

- Nie świętuje pan? - spytał barman na dzień dobry.
- Właśnie świętuję. Proszę podwójną brandy - odparłem.

UWOLNIONE SŁOWA


PYTANIA I ODPOWIEDZI (1348)

- Tato, jest koniec końców?
- Tak jak początek początków...