środa, 27 maja 2015

ŻYCIE W MIEŚCIE


KULA - wiersz z tomu "BYŁEM DWUNASTY"

Pewnego dnia mój niewyspany cień
utoczył kulę z gliny
i poturlał ją przez świat -
polami lasami
przepychał przez lasy i skaliste góry
omijając morza i rzeki
turlał turlał
aby zatrzeć nie swoje ślady

A zabił tylko tysiąc mrówek
może dwa tysiące


ANIOŁ Z KORY TOPOLOWEJ


POWRÓT BAJGÓRA (440)

BAJDOŁA: Dzisiaj młodo wyglądasz, nadzwyczajnie.
BAJGÓR: Przez godzinę wspominałem swoją szkołę podstawową...

Z OKNA - PONURO JAKOŚ


W BARZE (421)

- A gdybym był abstynentem? - spytałem barmana.
- Abstynentów wpuszczamy tylko do godziny dziewiątej rano - odrzekł barman

GLIWICKA STARÓWKA


PYTANIA I ODPOWIEDZI (306)

- Tato, kto właściwie rządzi tym światem?
- Mówią różnie. Najprawdopodobniej rządzi przypadek, ale nie musisz w to wierzyć...

ŚWIT W BESKIDACH


WRONOTY (148)

Puk, puk, puk!
- Kto tam?
- Tak sobie pukam. Nie mam nic innego do roboty...

KATEDRA W GLIWICACH


HALO... (844)

- Halo, Ziemia?
- Tak, słucham!
- Szczęśliwy teren, gdzie nie ma ludzi. Tyle ci powiem...

NIEBO


SNY NIEDOBUDZONE - z książki - 25

ZIEMIA

   Na licytacji w BIURZE RZECZY ZNALEZIONYCH kupiłem bardzo tanio pole, dzikie, właściwie ugór; tak rozległe, że gdy wzbiłem się balonem na sporą wysokość, nie widziałem brzegów.
   Moja ziemia przesuwała się powoli i majestatycznie, zielonoszara, zupełnie pusta i bezludna - aż na horyzoncie zobaczyłem las o intensywnej, ciemnej zieleni. Tam była granica.
   Nagle ta masa leśna zaczęła pełznąć, zajmować pole.
   - Hej, hej! To moje! Zapłacone! - krzyczałem, ale zaraz zrozumiałem swoją śmieszność. Przecież drzewa nie mogły mnie słyszeć.
   Zawiał wiatr, balon wzbił się wyżej. Przerażony zobaczyłem, że gęsta puszcza pożera moją ziemską własność. Stawała się coraz mniejsza, mniejsza, aż całkowicie zniknęła. Nie było nawet polany, na której mógłbym wylądować.
   Krążyłem nad drzewami w nieskończoność.
   A w każdym tym drzewie, w słojach, zamknięty był czas przeznaczony dla świata, czyli dla mnie...



ŁABĘDŹ I KACZKI


wtorek, 26 maja 2015

LAS


CO - wiersz z tomu "BYŁEM DWUNASTY"

Czy wiecie że
oprócz
pięknych bogatych mądrych
zdrowych mających włądzę
brzydcy biedni głupi
chorzy zniewoleni

Co
brzydcy biedni głupi
chorzy zniewoleni
mają robić
w tym
gąszczu tajemnic
rozumianych zawsze do końca
przez
pięknych bogatych mądrych
zdrowych mających władzę

Co?!


W KRAKOWIE


POWRÓT BAJGÓRA (439)

BAJGÓR: Nawet zupę gotujesz z pasją.
BAJDOŁA: Bez pasji by ci nie smakowała...

Z MOJEGO OKNA


W BARZE (420)

- Dlaczego mówi pan, że jest egoistą? - spytał mnie barman.
- Bo piję sam - odparłem.
  

RYSUNEK


PYTANIA I ODPOWIEDZI (305)

- Tato, nie żal ci zeszłorocznego śniegu?
- Nie.
- Był taki ładny...

W TATRACH


WRONOTY (147)

Moje zielone pojęcie jeszcze nie dojrzało!