Pilnie sprzedam pałac w ruinie i kolekcję znaczków pocztowych!
sobota, 3 stycznia 2026
piątek, 2 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 46 (z książki - 2020 r.)
POLOWANIE
Dzik Absur miał dosyć zadymionych miast i znowu zapragnął zieleni. Wybrał losowo kierunek i po kilku godzinach szybkiego marszu dotarł do pięknego dzikiego lasu.
Wszedł w niego z rozkoszą. Oddychał pełną piersią, aż kot wyjrzał z kieszeni zdziwiony.
- Hop, hop, lesie! Jesteś wspaniały i wieczny! - krzyknął Absur.
- Hop, hop - odpowiedziało echo lasu.
Nagle huk, nagle świst. Koło ucha dzika Absura przeleciała kula.
Zza grubego dębu wyjrzał człowiek ze strzelbą, ubrany na zielono, czerwony z wściekłości na twarzy.
- Precz stąd, durniu jeden! - krzyknął. - Tu jest teren polowań. Nie umiesz czytać?! Wkoło lasu są napisy jak byk!
- Przepraszam bardzo. Las jest dla wszystkich - mamrotał trochę wystraszony Absur, bo kto by się nie bał, stojąc przed lufą karabinu.
- Dzisiaj nie dla wszystkich. Dzisiaj jest dla myśliwych, nie dla łazęgów…
- Dobrze, panie myśliwy. Przyjdę kiedy indziej. Myślę też, że pański niecelny strzał w moją stronę przepłoszył zwierzynę i uciekła do innego lasu - powiedział dzik Absur odważnie i odwrócił się na pięcie.
- Precz! - zasyczał myśliwy, znowu w niego celując.
Ale bał się wystrzelić.
Bo w sumie nie był za odważny i nie zawsze myślący.
JEŻ I MRÓWKA - 127 (z książki - 2014 r.)
POCZTOWE
- Wiesz, że istnieją mrówki pocztowe? - zaczęła mrówka.
- To znaczy? - spytał jeż.
- Ludzie wywożą je kilometr od mrowiska i urządzają zawody: która pierwsza wróci…
- Powiedz, że wygrałaś zawody…
- Nie. Raz byłam trzecia, raz dwunasta…
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
LOS
Na równej drodze
zderzyłem się z losem
- O, przepraszam!
- Nie szkodzi -
powiedział los
i oddalił się
chwiejnym krokiem
UKŁADANKA - 31 (z książki - 2020 r.)
KORONA
W najbliższej okolicy wielkie poruszenie: na głowie Prosiaczka, wszystkim znanego, ZNALAZŁA SIĘ ZŁOTA KORONA!
Nikt nie wiedział, co to znaczy…
- Skąd ją masz? - pytano.
- Nie wiem - mówił zmieszany Prosiaczek. - Obudziłem się rano i już ją miałem na głowie. Nawet mi się nie śniła.
Wszyscy kręcili głowami, spoglądali po sobie – na żadnej nie było korony, nawet z papieru.
- Dziwne, dziwne…
- Chyba nie myślicie, że ją ukradłem? Może ktoś chce? Wygląda na szczerozłotą - zaproponował Prosiaczek zrezygnowany.
Nikt jednak nie chciał.
- Nie wiadomo, co znaczy: władzę czy żart - szeptano.
Na całe szczęście dla Prosiaczka, a może nieszczęście – ZŁOTA KORONA zniknęła o północy…
czwartek, 1 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 45 (z książki - 2020 r.)
SĄD
Była kwitnąca wiosna, kiedy dzik Absur został postawiony przed sądem za włóczęgostwo.
- Dokąd pozwany właściwie idzie - spytał sędzia, ziewając, bo nudziła go ta praca.
- Idę donikąd - odparł Absur.
Sędzia spojrzał na zegarek.
- To znaczy, gdzie jest to donikąd?...
- Nikt nie wie, gdzie jest. Właśnie chciałbym się dowiedzieć, Wysoki Sądzie…
Absur spojrzał głęboko w oczy sędziego.
- Ogłaszam przerwę obiadową!...
Sędzia machnął ręką i zniknął za wielkimi drzwiami.
Dzik Absur nie poszedł na obiad, tylko dyskretnie opuścił gmach sądu.
JEŻ I MRÓWKA - 126 (z książki - 2014 r.)
UŚMIECHANIE
- Uśmiechnij się - powiedział jeż do mrówki.
- Nie mam dzisiaj powodu - odparła mrówka.
- Właśnie dlatego. Może powód przyjdzie…
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
PIASEK
Siedziałem na pustymi
zagrzebany po szyję w piachu
Z góry rozległ się głos
mojej babci Michaliny:
- Za długo budujesz
te zamki na piasku
UKŁADANKA - 30 (z książki - 2020 r.)
CZAS
Czas ziewnął i zastanawiał się: biec czy iść powoli bez zadyszki, a może skoczyć w dal lub wzwyż?...
Był zmęczony podróżą od nieskończoności do nieskończoności, chciało mu się spać.
- I nogi mnie bolą, chociaż ich nie mam. Dziwne to wszystko - westchnął.
Położył się na chmurze, zasnął głęboko.
Wszechświat się zatrzymał, ale na krótko, bo Czasowi śnił się jakiś koszmar, który go obudził.
Pognał znowu dalej, ku uciesze i zmartwieniu ludzi…




