piątek, 26 września 2014
SŁOWNIK ZIELONEGO POJĘCIA (221 - OSTATNI)
ŹDZIEBEŁKO -
Zawsze martwi się, że jest takie meleńkie i mało przydatne. Zupełnie niepotrzebnie.
ŹLE -
Czyli nie tak, jak trzeba. Nienawidzi DOBRZE!
ŹREBAK -
Brykający, jeśli tylko ma gdzie. Po trzech latach staje się koniem usługowym i koniec brykania.
ŹRÓDŁO -
Szukając źródła, nie pamiętamy o ujściu do morza.
ŻABA -
Konia kują, żaba nogę podstawia! (przysłowie z wielu okolic, zwłaszcza podgórskich).
ŻAGIEL -
- Żagiel to czy sztandar? - spytał wiatr samego siebie, jakby to było dla niego ważne.
ŻART -
Jeżeli kogoś się trzyma, to wcale nie znaczy, że jest tymfa wart.
ŻĄDZA -
- Ile narobiła szkody na świecie! - A ile przyjemności?...
ŻELAZO
(Fe). Liczba atomowa 26. Kuć póki gorące!
ŻEŃSKI -
Rodzaj niepodlegający dyskusji.
ŻMIJA -
Uważać na zygzakowatą. Po łacinie: UIPERA BERUS. Jadowita!
ŻÓŁW -
Po łacinie: TESTUDINES. Nie śpieszy się nigdy.
ŻYCIE -
- Oj, życie, życie! Co by było, gdyby cię nie było?... Dla ciekawskich: "stan organizmu polegający na nieprzerwanym ciągu biochemicznych procesów przemiany materii i energii związanych z wymianą materii i energii z otoczeniem, charakteryzujący się tym, że organizm odżywia się, oddycha, wydala zbędne produkty, reaguje na szereg bodźców, wzrasta, rozmnaża się, częstokroć ma zdolność poruszania się"...
--------------------------------------
KONIEC
CIEŃ (66)
Mój Cień kręcił się przy drzwiach, jak zwykle rano.
- Ostatne dni lata. Chodźmy do parku pożegnać się z zielenią - powiedział.
- Musimy dzisiaj? Boli mnie noga. Nie mógłbyś sam?...
- Ale śmieszne - parsknął Cień. - Mogę sam...
- No, dobrze. Ale na godzinkę - skapitulowałem.
Słońce świeciło łagodnie i było nawet przyjemnie, mimo bólu w nodze.
- Widzisz?...
- Miałeś rację...
- W tym roku ma być sroga zima...
- Skąd wiesz?...
- Czuję to...
Cień objął czule nasze ulubione drzewo rosnące na środku parku.
- Co robisz? - spytałem rozglądając się dokoła.
- Pozdrawiam czas zaklęty w ciemności słojów - odpowiedział uroczyście mój Cień.
Przyłączyłem się do pozdrowień, dyskretnie...
czwartek, 25 września 2014
CZAS - wiersz z tomu pt."BYŁEM DWUNASTY"
Czas bezszelestnie
bez przerwy
nakłada kurz
warstwami
- jak słoje drzew
- jak skały w morzach
Pozwala nam odkurzać
od czasu do czasu
aby nam się wydawało
że
panujemy nad nim
W BARZE (178)
- Z analizy naukowców wynika, że co drugi człowiek ma krwiożercze myśli - powiedział barman, nie patrząc mi w oczy.
- W takim razie, co trzeci. Ode mnie już dawno uciekły. Moja brandy, przy pańskiej muzyce, łagodzi obyczaje - odrzekłem.
HALO... (600)
- Halo, Ziemia?
- Tak, słucham!
- Zabraniam włączać do waszej kampanii wyborczej Niebo. Włączajcie sobie Piekło...
SŁOWNIK ZIELONEGO POJĘCIA (220)
ZNAK -
Idzie rak, nieborak, jak uszczypnie, zrobi znak! (z dzieciństwa).
ZNANY -
Nie każdy może być znany. Gdyby tak było, świat by zwariował.
ZNIEWOLIĆ -
Gdzieś tkwi głęboko w człowieku żądza zniewolenie drugiego człowieka; nieraz tłumiona.
ZNIKĄD -
Lubi dążyć donikąd.
ZNISZCZYĆ -
Pytanie: żeby stworzyć nowe, trzeba zniszczyć stare?
ZODIAK -
Ma dwanaście znaków, którymi obdziela ludzi na Ziemi. Patrz też: znak.
ZORZA -
Najpiękniejsza polarna. Zjawiskowa. Żeby ją oglądać, należy wybrać się na daleką północ.
ZOWĄD
Brat ZNIKĄD i DONIKĄD. Żyją własnym życiem.
ZROBIĆ -
- Zrób coś, żeby zadziwić cały świat! - Ale po co?...
ZWIERCIADŁA -
Arystokracja wśród luster i lusterek.
ZWIERZĘTA -
Nie wiedzą, że się od nas różnią!
ZWOLNIĆ -
- Zwolnij, a czas będzie ci przyjacielem! (zasłyszane od mojego dziadka).
ZŻYTY -
Wydaje mi się, że mój cień jest ze mną zżyty na śmierć i życie. Ale nieraz sprawia mi nieprawdopodobne niespodziankI.
-------------------------------------------------
KONIEC LITERY - Z
środa, 24 września 2014
CIEŃ (65)
- Czy istnieje coś takiego jak świat cieni? - spytałem niespodziewanie mojego Cienia, a on dopiero po długim zastanowieniu odpowiedział.
- Dla ciebie to raczej niewyobrażalne, człowieku ze świata ludzi. Czy potrafisz wyobrazić sobie świat drzew, mrówek, chmur, krzeseł, bakterii?... Nie odpowiadaj, zastanów się!... Oczywiście, że istnieje świat cieni. Są w nim wszystkie rzeczy-twory, kąpiące się w świetle i żywiące się nim. Nawet góry, które lubią rzucać cień na doliny. Nam łatwiej łączyć się w jedną całość, niż wam ludziom. Świat cieni jest rozległy i zmieniający się. Wydaje mi się, że nigdy go nie zrozumiesz. Tak jak ja nie zrozumiem do końca świata ludzi, mimo że właściwie przynależę do niego, bo jestem twoim cieniem. Ale przecież tobą nie jestem, tak jak ty nie jesteś mną...
Zamilkł. A ja starałem się, to co powiedział, przetłumaczyć na język ludzki. Nie za bardzo mi się udało...
KIEDY - wiersz z tomu pt. "BYŁEM DWUNASTY"
Kiedy przyjdzie
TEN DZIEŃ
nie płacz
tylko weź wszystkie nasze dni
i jak Indianie
wystaw na wieczność
wysoko wysoko
gdzie Księżyc i ptaki
1998 r.
POWRÓT BAJGÓRA (295)
BAJDOŁA: Masakra!
BAJGÓR: Co się stało?
BAJDOŁA: Tak mnie boli głowa, że uciekły mi wszystkie dobre myśli...
Subskrybuj:
Posty (Atom)