sobota, 2 marca 2013

DROGA DO LUDZI


WIADOMOŚCI ZASŁYSZANE RANKIEM (36)

   Z ostatniej chwili! Policja podatkowa jest na tropie autora powiedzenia: CHWILO TRWAJ! Czeka na niego nagroda Nobla w dziedzinie literatury stosowanej i tantiemy w wysokości 100 milionów franków szwajcarskich.

SELER Z ANTENKĄ


JEŻ I MRÓWKA (3)

- Gdzie idziesz? - spytała mrówka jeża.
- A tam, za horyzont.
- Mogę iść z tobą?
- Pewnie. Ale może dla ciebie byłby lepszy inny horyzont niż mój.
- Przecież lubię ciebie, to i twój horyzont polubię.
- Och! - zaczerwienił się jeż.
I poszli w stronę horyzonu, ale im stale uciekał, jakby chichocząc.

Z MOJEGO OKNA - wczoraj


ROZMOWY MAZYKA I UFFA (710)

MAZYK: Zostwiłem telefon w domu!
UFF: Zadzwonię do niego. Niech nie czuje się samotny...

Z ŻYCIA GOŁĘBI


HALO... 42)

- Halo, Niebo?
- Słucham!
- Jaka pogoda na jutro? Jadę nad morze...

GNIAZDO


DRZWI (292)

Puk, puk, puk!
- Kto tam?
- Bimber srzedaję tanio!
- Legalnie?
- A jakże inaczej. Mam papiery...

CZUŁOŚĆ


piątek, 1 marca 2013

POWROTY - wiersz wczorajszy

Dostałem się do Ósmego Nieba
za niektóre zasługi
Ale nie na długo
Kilka donosów
i musiałem zejść znowu
do Siódmego
A tam nudno - 
że marzy się powrót
na Pierwszą Ziemię
gdzie piwo i dziewczyny
słońce i deszcz
śmiech i łzy

JABŁKO


OGŁOSZENIA DROBNE I TROCHĘ WIĘKSZE (830)

Stare samochody przerabiam na gustowne kwietniki ogrodowe. Warsztat U EDKA, ul. Zygmnta 181

DRZEWO


HALO (41)

- Halo, Ziemia?
- Tak, słucham!
- Kochasz bliźniego?
- Jak siebie samego! No, oprócz oczywiście Nowaka z przeciwka. Od roku jest mi winien sto złotych...

RYSUNEK


DRZWI (291)

Puk, puk, puk!
- Kto tam?
- Żółw!
- Ale ja zamiawiałem żółwia tydzień temu...

ZIELEŃ


JEŻ I MRÓWKA (2)

- Mogę sobie trochę odpocząć na twoim grzbiecie? - spytała mrówka jeża.
- Oczywiście, że możesz. Ale nie pokłuj się. Nie mam dzisiaj plastra miodu - odparł jeż.

OKNO KOŚCIOŁA


HASŁO DNIA PANA JĘTKA (2)

GDY PRZEGANIAJĄ I SZCZUJĄ PSAMI, TRZEBA MIEĆ W RĘKU KIEŁBASĘ!

OWOCE Z CIEPŁYCH KRAJÓW


ROZMOWY MAZYKA I UFFA (709)

MAZYK: No i co ci się dzisiaj śniło?
UFF: Byłem królem Francji!
MAZYK: Ale tam jest republika.
UFF: Toteż bardzo się dziwiłem...

CHMURA