- Chciałam się z tobą tylko przywitać. Bardzo się śpieszę - wysapała mrówka.
- A gdzież to? - spytał jeż.
- Na casting do filmu „Lew i mrówka”. Pewnie mnie nie przyjmą, bo tam już pobiegły duże czerwone mrówy.
- Mam nadzieję - mruknął jeż, ale mrówka go nie słyszała, bo już jej nie było.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz