sobota, 28 czerwca 2025

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

CHMURY

 

Chmury patrzą z góry

na ludzi

i myślą:

im się wydaje

że będą żyć wiecznie

jak my

 

 

ZŁOŚĆ

 

Na Ulicy Skośnej

pokonała mnie złość

 

Siadła okrakiem na krawężniku

i zażądała

abym ulicę nazwał

PLACEM ZWYCIĘSTWA

 

Zostawiłem ją

bo mi przeszło

 

Pewnie tam siedzi do dzisiaj




SPOIRZENIE


 

SNY NIEDOBUDZONE - 53 ( z książki - 2015 r.)

NIECZYNNE

   Spojrzałem w lustro i przeraziłem się. Po drugiej stronie nie było nikogo. Pusta ściana. Dotknąłem twarzy – na swoim miejscu. Zamknąłem oczy – ciemność, otworzyłem oczy – jasność. Istniałem i świat istniał.

   - Co, do diabła? - spytałem, nie wiadomo kogo.

   - Podczas snu lustro nieczynne, nie wiedziałeś, człowieku? - rozległ się przytłumiony głos, diabli wiedzą skąd.

   Odetchnąłem, mogłem dalej spać spokojnie i śnić o dalekich horyzontach, gdzie lustra niepotrzebne…




RYSUNEK


 

piątek, 27 czerwca 2025

SPOJRZENIE


 

PAJĘCZYNY - 57 (z książki - 2022 r.)

STOWARZYSZENIE

   Z trudem, ale w końcu pajęczyce Pająkowa zarejestrowały u Dzielnicowego Stowarzyszenie Wolnych Pajęczyc, nawet z fundacją.

   - To jest skandal niebywały - oburzał się pająk Dębok, a sekretarz Pucek mu przytakiwał. - Trzeba to jakoś unieważnić.

Większość pająków się z tym zgadzała.

   - Ale jak, ale jak? - pytał pająk Gurtor. - Mają twarde papiery.

   - Znajdziemy na to sposoby - zaśmiał się Dębok.

   Jednak nie dali rady. Przynajmniej na razie.

   Stowarzyszenie Wolnych Pajęczyc zaczęło gwarnie działać.

   - Będę sprawdzała, czy jakiś pająk nie będzie podszywał się pod pajęczycę - zobowiązała się Mica, która została prezeską. - Mnie nie oszukają.

   Tylko Dzielnicowy miał tam dyskretny dostęp, ale tylko w poniedziałki.




Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

WĘDRÓWKI JEŻA I MRÓWKI - 74 (z książki - 2019 r.)

   Jeż spał, pochrapując. Mrówka nudziła się i zaczęła sobie wyobrażać, że podróżuje ze słoniem.





W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (3824) - MYŚLI Z KRAINY ZIELONEGO POJĘCIA

Lepsza nuda niż pożar lasu podczas grzybobrania…




W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

PYTANIE

 

Gdzie będą latać

gołębie pokoju

gdy zabraknie

nam nieba?

 

 

NAWET

 

Jak wierzyć?

 

Nawet

gdy otworzę szeroko oczy

i uszczypnę się w policzek

patrząc w lustro




W GLIWICACH


 

SNY NIEDOBUDZONE - 52 (z książki - 2015 r.)

EKIPA FILMOWA

   Naprawdę miałem wyjątkowo ciężki dzień. Czekałem tylko na chwilę, aby położyć się do łóżka i uciec w sen.

   Gdy tylko odpłynąłem od rzeczywistości, zjawiła się nagle ekipa filmowa z reżyserem i zaczęła kręcić film. Próbowałem protestować, ale pokazano mi jakiś papier z moim podpisem pod sporą sumą przelaną na moje konto.

   Sen jakby się spłoszył, wlókł się nieciekawie, bez scen batalistycznych, erotycznych i przygodowo-podróżniczych. Ot, zwykły mój banalny dzień: wstawanie, śniadanie, nudna praca bez żadnych niespodzianek, zakupy, mały spacer do parku, powrót do domu, obiad, czytanie gazety, oglądanie dziennika telewizyjnego, kilka kartek lektury w łóżku, spanie…

   Gdzieś tak w okolicy gotowania obiadu, reżyser zaklął szpetnie, przerwał filmowanie i ekipa się zmyła.

   Kazano mi oddać honorarium, ale nie oddałem…




MUR OBRONNY


 

czwartek, 26 czerwca 2025

PRZEJŚCIE


 

PAJĘCZYNY - 56 (z książki - 2022 r.)

NADAREMNE

   - Wszystko jest takie nadaremne - westchnął pająk Bąk.

   - O co ci chodzi? - zaniepokoił się pająk Kąb.

   - Nie wiem. Ostatnio nachodzi mnie taka myśl. Natrętnie, co rano, gdy wstanę - odparł Bąk.

   - Prześpij się wtedy jeszcze z piąć minut, może pomoże - poradził Kąb.




Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

WĘDRÓWKI JEŻA I MRÓWKI - 73 (z książki - 2019 r.)

   - O, panie! - powiedziała mrówka do jeża.

   - O, pani! - powiedział jeż do mrówki.

   I zachichotali głośno, strasząc wiewiórkę, która czmychnęła na drzewo.




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (3823) - MYŚLI Z KRAINY ZIELONEGO POJĘCIA

Najłatwiej tańczyć z własnym cieniem…




W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

HAŁAS

 

Lubię hałas wiosny

 

Oszalałe z miłości ptaki

zagłuszają rosnącą zieleń

i śpiew przedszkolaków

topiących Marzannę

 

Motory wyruszyły

na wyścigi z drogami

 

Niebo delikatnie szumi

słońcu

 

Hałasuje życie

 

 

GŁOWA

 

Całe życie nosimy na nogach

 

Głowa najcięższa

 

Tylko w nocy

buja w obłokach

i nic nie waży




SPOJRZENIE


 

SNY NIEDOBUDZONE - 51 (z książki - 2015 r.)

NA ZIELONEJ WYSPIE

   Na zielonej wyspie, prawdopodobnie mojej, spotkałem na piaszczystej plaży dziewczynę bez stanika. Zupełnie się nie krępowała. Podbiegła do mnie uśmiechnięta i powiedziała:

   - Cześć! Jak się masz?

   - Dobrze - odparłem osłupiały.

   Czułem, że się czerwienię. Starałem nie patrzeć się na jej małe opalone piersi, grzebałem nogą w piasku.

   - Idziesz ze mną? - spytała. - Wybieram się na obchód wyspy. Dookoła. Ciekawa jestem, jaka jest duża. Nie musisz do mnie gadać. Lubię ciszę.

   Wzięła mnie za rękę i poszliśmy w milczeniu.

   - Ładnie tu - powiedziałem po chwili. - Kim jesteś? - zadałem pytanie zupełnie bezwiednie.

   - Twoją samotnością! - zachichotała. Puściła moją rękę i pobiegła, wyrzucając piasek stopami.

   A ja za nią…