niedziela, 26 lipca 2015
EGZAMIN - wiersz z tomu "SPACER"
Na egzamin metafizyki
szedłem z duszą na ramieniu
Nieogolony profesor zapalił papierosa
i wysłał mnie do wszystkich diabłów
bo był fizycznie wyczerpany
po nieprzespanej nocy
podczas której nie śniło mu się
aż dziesięciu Jeźdźców Apokalipsy
POWRÓT BAJGÓRA (501)
BAJDOŁA: Wyjątkowo jesteś miły dzisiaj!
BAJGÓR: Moje miłowanie jest wyjątkowo konsekwentne...
W BARZE (482)
- Zdobyliśmy Puchar Świata! - zakomunikował z radością barman.
- W jakiej dyscyplinie? - spytałem.
- Nie wszystko jedno?...
- W zasadzie tak. Najważniejsze, że świata - stwierdziłem.
HALO... (905)
- Halo, Ziemia?
- Tak, słucham!
- Już nie mamy ci siły tłumaczyć, że nigdy nie będziesz miliarderem, ani królem...
DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - z książki - 17
ABSURD
Dzikuska Absurdzica nie lubła słowa ABSURD i przemyśliwała, jakby się go pozbyć z ich rodowych imion. U niej zostałaby DZICA, a u Absorudzika RUDZIK. Mogłoby ewentualnie być. Ale dzik Absur bez ABSURDU w ogóle by zniknął. Zrobiło jej się jakoś głupio.
- Niech już zostanie, jak jest - westchnęła.
OCZY - wiersz z tomu "SPACER"
Twoje oczy są
jak wolne ptaki
na porannym niebie
Księżycowe
łagodne
groźne
bezwstydne
dziewicze
figlarne
smutne
A gdy nie patrzą na mnie
chce mi się
lecieć za nimi
(1998)
W BARZE (481)
- Co pan sądzi o tej całej globalizacji? - spytał mnie barman równo o dwudziestej trzeciej.
- Mam nadzieję, że nasza Ziemia to jakoś wytrzyma - odparłem.
PYTANIA I ODPOWIEDZI (366)
- Tato, co mam zrobić, gdy nauczę się świńskich rzeczy?
- No, gulaszu wieprzowego z tego nie zrobisz...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
