środa, 2 października 2024

PRZEJŚCIE


 

BAJDOŁA - 60 (z książki - 2019 r.)

ŚWIAT

   Tego dnia Bajdoła była smutna i świat jej się nie podobał.

   - Wiadomo - zaczęła - że oprócz pięknych, bogatych, mądrych, zdrowych, mających władzę są też: brzydcy, biedni, głupi, chorzy, zniewoleni. Co ci biedacy mają robić w tym gąszczu tajemnic wyjaśnianych i opanowanych przez wspaniałych uprzywilejowanych?

   - Końcowy wyrok przyrody jest dla wszystkich taki sam - powiedział dostojnie Bajgór i pomyślał, że właśnie wczoraj doszedł do wniosku, że jest: piękny, bogaty, mądry, zdrowy, mający władzę nad Bajdołą. Ale także: brzydki, biedny, głupi, zakatarzony i zniewolony przez Bajdołę.




Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

WĘDRÓWKI JEŻA I MRÓWKI - 59 (z książki - 2019 r.)

   - To prawda, że Wszechświat jest nieskończony? - zastanawiała się mrówka.

   - Niemożliwe. Wszystko się zaczyna i wszystko się kończy. Nasza podróż też - powiedział jeż.




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (3563) - MYŚLI Z KRAINY ZIELONEGO POJĘCIA

 - Zabierz mu ubranie, a straci swoją władzę…




W NIEBIE




 

PRZYJACIELE


 

Z NAJNOWSZEGO TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 R.

BIEG

 

Już rzadko biegam

 

Tylko

w nocy

bez wysiłku

śpieszę

donikąd

zawsze bliskiego




SPOJRZENIE


 

RYSUNEK


 

wtorek, 1 października 2024

DO NIEBA


 

BAJDOŁA - 59 (z książki - 2019 r.)

CHŁOPIEC

   Tego dnia plaża była pusta. Strasznie wiało i Bajdoła otoczyła się płotkiem ze skrzynek i desek wyrzuconych przez morze. Była bezpieczna, jak w twierdzy…

   Nagle wyczuła, że jest obserwowana. Nad nią, na wysokiej wydmie, siedział dziesięcioletni chłopiec i patrzył w jej stronę. Kiedy skuliła się, zasłaniając dłońmi gołe piersi, chłopak zbiegł na brzeg morza i zaczął budować zamek z piasku. Teraz Bajdoła go obserwowała. Byli sami na świecie. Wiedziała, że mały mężczyzna buduje dla niej. Skończył po godzinie. Wyprostował się, otrzepał ręce, spojrzał w stronę drewnianej twierdzy Bajdoły i powoli, metodycznie zniszczył wspaniały zamek. Nawet zadeptał kanały i fosy. Jeszcze rzucił daleko kamień do morza i nie oglądając się, pobiegł w stronę ścieżki, która prowadziła do reszty ludzi.




Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

WĘDRÓWKI JEŻĄ I MRÓWKI - 58 (z książki - 2019 r.)

   - Szkoda, że nie mamy pieniędzy - westchnęła mrówka.

   - Po co ci pieniądze? - spytał jeż.

   - Byśmy sobie wynajęli dwa pokoje w najlepszym hotelu…

   - Dlaczego dwa?...

   - W jednym nie wypada…




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (3562) - MYŚLI Z KRAINY ZIELONEGO POJĘCIA

- Chociaż raz dziennie spojrzyj sobie w oczy…




W NIEBIE




 

SPOJRZENIE


 

Z NAJNOWSZEGO TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2014 R.

RÓWNOLEGLE

 

Równolegle jest bezpieczniejsze

 

Nieraz zapomni się

i trafi na kogoś

 

Nie wiadomo na kogo





W GLIWICACH


 

RZEKA W MIEŚCIE