PUMELS DANIEL (1971-2006) –
Najemnik; uczestniczył w wielu wojnach lokalnych;
nigdy nie był ranny; mimo to zginął w wypadku samochodowym, jadąc na wojnę,
która miała wybuchnąć na Ziemi Ognistej; nie miał domu, majątku, żony i dzieci.
PUMELS DANIEL (1971-2006) –
Najemnik; uczestniczył w wielu wojnach lokalnych;
nigdy nie był ranny; mimo to zginął w wypadku samochodowym, jadąc na wojnę,
która miała wybuchnąć na Ziemi Ognistej; nie miał domu, majątku, żony i dzieci.
- Dzień dobry! Kontrola Obywatelska!... Każdy życzy każdemu wszystkiego najlepszego w nowym roku. To jak on może być zły?...
- Ścigamy się? - spytała mrówka jeża.
- Nie.
Dzisiaj ścigałem się już z własnym cieniem i ledwo żyję - odparł jeż.
- Halo, Niebo?
- Słucham!
- No i postarzałem się o rok.
- Ale przeżyłeś. Nie narzekaj...
ŚREDNIOWIECZE
Prosto z ważnej przedwyborczej narady o przyszłości mojego miasta, zostałem porwany do średniowiecza.
Jacyś ludzie w rajtuzach i dziwnych czapkach
zaciągnęli mnie na sam szczyt kamiennej wieży i porzucili w mroku. Było mi
zimno i głodno. Patrzyłem przez małe okienko na zupełnie pusty krajobraz i z
przerażeniem czekałem, co stanie się dalej. W końcu zasnąłem na barłogu ze
słomy, marząc o moim ciepłym domu. Kiedy się ocknąłem, stałem przed sądem
inkwizycyjnym. Zakapturzeni ludzie o złych twarzach pytali mnie o coś w
nieznanym języku, wściekli, że im nie odpowiadam… Potem wieźli mnie na
drabiniastym wozie, gawiedź rzucała we mnie zgniłymi jabłkami i śmiała się z
mojego wizytowego ubrania. Wśród wrzasku przywiązano mnie do słupa, podpalono
stos…
Obudziłem się. Wiceprezydent miasta ględził
o modernizacji naszej starówki i o zamknięciu ruchu samochodowego na jej
ulicach. Gdy skończył, klaskałem razem z innymi…
- Miał pan iść na bal - powiedział barman.
- Tak, ale pomyślałem, że tam będzie za dużo podpitych - odparłem.
PRZYBYŁEK MAURYCY (1967) –
Instruktor jazdy konnej, były dżokej; uwielbiany
przez kobiety (mimo miernego wzrostu) i przez dzieci (mimo tubalnego głosu);
wielokrotnie spadał z konia, ale szczęśliwie; znany z powiedzenia: KTO SPADA –
NIE BŁĄDZI!
- Co to są te poniedziałki? - spytała mrówka jeża.
- Wiem
tylko, że wtedy ludzie są bardziej wściekli - odparł jeż.