poniedziałek, 2 stycznia 2023

ZIELONOPEDIA - 196 (z książki - 2016 r.)

PUMELS DANIEL (1971-2006) –

Najemnik; uczestniczył w wielu wojnach lokalnych; nigdy nie był ranny; mimo to zginął w wypadku samochodowym, jadąc na wojnę, która miała wybuchnąć na Ziemi Ognistej; nie miał domu, majątku, żony i dzieci.




SPOJRZENIE


 

niedziela, 1 stycznia 2023

KONTROLA OBYWATELSKA (2366)

 - Dzień dobry! Kontrola Obywatelska!... Każdy życzy każdemu wszystkiego najlepszego w nowym roku. To jak on może być zły?...

W BESKIDZIE MAŁYM


 

JEŻ I MRÓWKA - 23 (z książki - 2014 r.)

   - Ścigamy się? - spytała mrówka jeża.

   - Nie. Dzisiaj ścigałem się już z własnym cieniem i ledwo żyję - odparł jeż.




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (2928)

Porządkowanie świata będzie wieczne, bo jest nieskuteczne…

W NIEBIE




 

HALO... (4173)

 - Halo, Niebo?

- Słucham!

- No i postarzałem się o rok.

- Ale przeżyłeś. Nie narzekaj...

Z TOMU "LISTY DO B" - 2016 R.



 

ŚWIATŁO NADZIEI


 

SNY NIEDOBUDZONE - 28 (z książki - 2015 r.)

ŚREDNIOWIECZE

   Prosto z ważnej przedwyborczej narady o przyszłości mojego miasta, zostałem porwany do średniowiecza.

   Jacyś ludzie w rajtuzach i dziwnych czapkach zaciągnęli mnie na sam szczyt kamiennej wieży i porzucili w mroku. Było mi zimno i głodno. Patrzyłem przez małe okienko na zupełnie pusty krajobraz i z przerażeniem czekałem, co stanie się dalej. W końcu zasnąłem na barłogu ze słomy, marząc o moim ciepłym domu. Kiedy się ocknąłem, stałem przed sądem inkwizycyjnym. Zakapturzeni ludzie o złych twarzach pytali mnie o coś w nieznanym języku, wściekli, że im nie odpowiadam… Potem wieźli mnie na drabiniastym wozie, gawiedź rzucała we mnie zgniłymi jabłkami i śmiała się z mojego wizytowego ubrania. Wśród wrzasku przywiązano mnie do słupa, podpalono stos…

   Obudziłem się. Wiceprezydent miasta ględził o modernizacji naszej starówki i o zamknięciu ruchu samochodowego na jej ulicach. Gdy skończył, klaskałem razem z innymi…




Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

W BARZE (3199)

 - Miał pan iść na bal - powiedział barman.

 - Tak, ale pomyślałem, że tam będzie za dużo podpitych - odparłem.

W TATRACH


 

ZIELONOPEDIA - 195 (z książki - 2016 r.)

PRZYBYŁEK MAURYCY (1967) –

Instruktor jazdy konnej, były dżokej; uwielbiany przez kobiety (mimo miernego wzrostu) i przez dzieci (mimo tubalnego głosu); wielokrotnie spadał z konia, ale szczęśliwie; znany z powiedzenia: KTO SPADA – NIE BŁĄDZI!




CZEKA


 

KONTROLA OBYWATELSKA (2365)

 - Dobry wieczór! Kontrola Obywatelska!... Żyjecie?...

LUSTRO ULICZNE


 

JEŻ I MRÓWKA - 22 (z książki - 2014 r.)

   - Co to są te poniedziałki? - spytała mrówka jeża.

   - Wiem tylko, że wtedy ludzie są bardziej wściekli - odparł jeż.




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (2927)

Własność prywatna zabiła niewinność…

W NIEBIE




 

HALO... (4172)

 - Halo, Ziemia?

- Tak, słucham!

- Nie bój się czasu.

- To dlaczego mnie straszy?...

Z TOMU "LISTY DO B" - 2016 R.