wtorek, 3 marca 2015

DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 74 (z książki)

AKTORSTWO
   Dzik Absur pewnego dnia wyobraził sobie, że jest wybitnym aktorem i postanowił udawać niedzika Nieabsura. Na początek przebrał się za dzikuskę Absurdzicę, wkładając jej najlepszą letnią suknię i wyszedł na główną promenadę miasta. Ale zaraz został aresztowany przez Straż Miejską za obrazę moralności, bo suknia rozdarła się z tyłu pod naporem jego tuszy. Wrócił do domu w pożyczonym starym mundurze strażnika miejskiego po dwóch dniach, tak bał się dzikuski Absurdzicy. Za karę musiał w najbliższym czasie kupić jej pięć sukienek i dwie torebki.
   Tak skończyła się aktorska kariera dzika Absura.




UFO


ECHA (260)

Było dwanaście przykazań, ale dwa nie zmieściły się na tablicy. Trwa dyskusja, jakie to były!

DRZEWO W NIEBIE


W BARZE (337)

- Jak tak głębiej pomyśleć, to świat jest w zasadzie piękny - powiedział barman po chwilach milczenia.
- W zasadzie tak - przyznałem, nie wiem, czy potrzebnie.

DREWNO


PYTANIA I ODPOWIEDZI (221)

- Tato, mówisz, że do wolności trzeba dojrzeć?
- Niedojrzała wolność jest zabójcza, synu...

Z MOJEGO OKNA - wczoraj 2 III 2015


WRONOTY (63)

- Największym marzeniem każdego morza jest, żeby być oceanem!

CIENIE


HALO... (759)

- Halo, Niebo?
- Słucham!
- Czy u was jest góra i dół?
- Nie ma, a co?...

NIEBO


PAPIEROWY TEATRZYK NA KRZYWEJ ŚĆIANIE - 39 (ostatni)

NONTON:
Jutro, o osiemnastej, próba generalna naszego Teatru!
BALO:
A co będziemy grali?
TINA (smutno):
Samych siebie.
BALO:
Och, mógłbym przebrać się za kogoś innego.
BANTIN:
Kim chciałbyś być?
BALO:
A chociażby Księciem, z bajki.
NONTON:
Możesz być nawet Królem Bólem.
BALO:
Mogę?
NONTN:
Możesz.
TINA
To ja chcę być Księżniczką Malinką.
NONTON:
Bądź.
BANTIN:
Ja mogę być Czarownikiem z kryształową kulą samowiedzy.
NONTON:
Zgoda.
TINA (do Nontona):
A ty, kim będziesz?
NONTON:
Ja będę Bajkowym Reżyserem!

KONIEC

MIŁOŚĆ


niedziela, 1 marca 2015

DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 73 (z książki)

CZWARTEK
   Dla dzikuski Absurdzicy najgorszy był zawsze czwartek. Nigdzie nie mogła się dowiedzieć - dlaczego. Pisała do Radia i Telewizji, chodziła na czwartkowe prelekcje doktorów psychologii i innych dziedzin, a nawet była u słynnego jasnowidza z Filipin, któremu zostawiła oszczędności z dwóch miesięcy. I nic.
   W jakiś piątek, dzik Absur próbował jej wytłumaczyć:
   - Słuchaj. Czwartek jest po poniedziałku, wtorku i środzie, a przed piątkiem, sobotą i niedzielą. Wszędzie ma daleko...
   Ale i tak dzikuski Absurdzicy nie przekonał. Prychnęła tylko.


WSPOMNIENIE LATA


ECHA (259)

Ptaki traktują ziemię jako ostateczność!

SCHODY


W BARZE (336)

- Co pan sądzi o Sokratesie? - spytał mnie znienacka barman.
- Myślę, że miał zawsze rację, do pewnego stopnia - odparłem.

MOJA LEWICA


PYTANIA I ODPOWIEDZI (220)

-Tato, co mam zrobić, gdy mi źle na świecie?
- Pomyśleć, że jesteś, synu...